Ruch Chorzów. Waldemar Fornalik przed WDŚ: Emocje nie mogą wziąć góry nad rozsądkiem

- Moi piłkarze w większości grali już przy takiej publice, jaka będzie śledzić z trybun mecz z Górnikiem Zabrze. Nie wyobrażam sobie więc byśmy mieli z tym jakikolwiek problem - mówi Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów.


- Nastroje są podniosłe - tak o niedzielnym spotkaniu z Górnikiem Zabrze mówi Waldemar Fornalik. - Te derby rozegramy w trochę innych okolicznościach, bo na nowym stadionie. Co prawda nie został jeszcze oddany do użytku w całości, ale i tak robi wrażenie - przyznaje szkoleniowiec Ruchu.

Od razu jednak zaznacza, że widok blisko 25 tysięcy kibiców Górnika na trybuach nie zrobi na jego piłkarzach większego wrażenia. - Oni w większości grali już przy takiej publiczności. Również w sytuacji, kiedy na stadionie nie było naszych fanów. Nie wyobrażam sobie więc, byśmy w niedzielę mieli z tym jakikolwiek problem. Moi zawodnicy doskonale wiedzą, jakie są to pojedynki. Zdają sobie sprawę, że oprócz tego wymiaru derbów to jest normalny mecz, w którym trzeba po prostu grać w piłkę i realizować założenia. Emocje nie mogą wziąć góry nad rozsądkiem - podkreśla Fornalik.

Z kogo nie będzie mógł w niedzielę skorzystać? - Świeżą sprawą jest uraz Mateusza Cichockiego. Michał Helik i Maciej Urbańczyk są wyłączeni z gry już od dłuższego czasu. Pozostali są gotowi do gry - wyjaśnia trener niebieskich.