Sport.pl

Ruch Chorzów jednak ma plan B. Grube miliony na stole

Ruch Chorzów nigdy w swojej historii nie miał w nogach piłkarzy tylu milionów złotych co teraz. Czy pożyczka z miasta jest tak naprawdę potrzebna?

Stwórz własną drużynę i Wygraj Ligę!



Ruch Chorzów zmaga się z wielomilionową długiem. Na Cichej już nikt nie mydli oczu mówiąc, że finansowa strata - którą wykazywały raporty niebieskiej spółki, to nie tak wielkie zagrożenie jak dług...

Do zapłaty na szybko jest kilkanaście milionów złotych wobec firmy, która kredytowała grę Ruchu w ekstraklasie w minionych sezonach. Niebiescy zwrócili się o pomoc tam, gdzie zapukać najłatwiej, czyli do miejskiego ratusza.

Na szybko potrzeba osiemnastu milionów złotych, które pozwolą chorzowskiemu klubowi skutecznie starać się o licencję na grę w Ekstraklasie w kolejnym sezonie. Prezes Dariusz Smagorowicz prosząc radnych o pożyczkę stwierdził, że nie ma planu B. To oznaczało w uproszczeniu tyle, że bez pomocy miasta Ruch zacznie nowy sezon w czwartej lidze.

Wyciąganie ręki po miejską kasę zawsze budzi sprzeciw. Może nie wszystkich, bo jednak dla części mieszkańców uważa, że klub jest takim samym dobrem, celem - jak również dotowane stale przez miasto muzea, teatry, szpitale czy komunikacja.

Takie są już realia polskiego sportu zawodowego, że to taka gra w "państwa i miasta". Kluby - w przeważającej większości - utrzymują się na powierzchni dzięki pieniądzom spółek skarbu państwa lub tym, które łożą miejskie samorządy. Czyli naszym pieniądzom.

Ruch stawia miasto pod ścianą - "Dajecie, albo nas nie ma". Na plus trzeba zapisać niebieskim, że nie proszą o dotację tylko o pożyczkę. Tyle, że to nie byłaby już pierwsza taka pożyczka, która z czasem mogłaby zostać zamieniona... chociażby na klubowe akcje.

W tym balansowaniu niebieskich na granicy bankructwa są jednak i dobre wieści. To takie pozytywne tło tej smutnej historii. Ruch bowiem rzeczywiście znacznie obniżył koszty utrzymania drużyny: z ponad dwóch milionów złotych na miesiąc (w 2012 roku), do około ośmiuset tysięcy. Na dodatek w takich realiach niebiescy dochowali się sporej grupy piłkarzy, których talent, potencjał i zapał do pracy dają realne podstawy do tego, żeby w niedalekiej przyszłości sprzedać ich za grube miliony złotych.

Stawiamy więc tezę, że Ruch ma plan B, a ten spoczywa w nogach piłkarzy. Niebiescy mają obecnie w kadrze trzech zawodników, których już po tym sezonie mogą sprzedać za rekordowo duże - jak na realia klubu z Cichej - pieniądze.

Po pierwsze Mariusz Stępiński. Z nieoficjalnych informacji wynika, że rosyjski Rubin Kazań jest gotowy wyłożyć za tego gracza aż 2,5 miliona euro. Po drugie Patryk Lipski - tu mówi się o 1,5 milionie euro. I po trzecie Kamil Mazek - "skromne" pół miliona euro. Łącznie 4,5 miliona euro życzeniowej kasy. Na złotówki około 18 milionów, czyli tyle ile brakuje...

Minus jest taki, że tych pieniędzy klub potrzebuje już teraz, no i po takiej wyprzedaży Ruch znowu nie ma zespołu, który Waldemar Fornalik tak mozolnie budował w minionych miesiącach.





Więcej o:
Komentarze (25)
Ruch Chorzów jednak ma plan B. Grube miliony na stole
Zaloguj się
  • lentner

    Oceniono 41 razy 39

    Grube miliony na stole.... Tak jak z Piecha, Starzyńskiego... czy w Górniku z Nakoulmy... Dopóki nie jest sprzedany, nie mówmy hop...

  • tomasz222

    Oceniono 20 razy 16

    Między tym co się chce - czyli co mówią w klubie i co wypisują dziennikarze - a co się dostanie (ile faktycznie zapłacą) też są "grube miliony"

  • mordechaj.jest.najlepszy

    Oceniono 16 razy 14

    Kamil Mazek - prawo pierwokupu ma Legia. Todur - znawca

  • arnie911

    Oceniono 18 razy 12

    nie bądźmy naiwni, pieniądze z tych transferów trafią do kieszeni właściciela, a Ruch dalej będzie bez kasy

  • lentner

    Oceniono 8 razy 6

    @zmęczony!(...) ,,Ruch zredukował o10mln zł dług wobec firmy EGB "(...)
    Jak myślisz, wyrzucili (jak domagało się Stowarzyszenie!) ich przedstawicieli z RN Ruchu? Bo coś słyszałem, że raczej nie....

  • liverpollfan

    Oceniono 15 razy 5

    Zobaczymy . Oby się nie okazało że te 18 baniek to wierzchołek góry lodowej . Bo wtedy nawet Ronaldo nam nie wystarczy na spłatę długu .

  • zmeczony22

    Oceniono 10 razy 4

    sprzedawać Stępińskiego i brać jakiegoś zdolnego z 4 ligi. No chyba ,że Stępel przechodzi chwilowe załamanie formy. Od kilku kolejek pozoruje grę.

  • rojberek

    Oceniono 3 razy 3

    No to na co czekać... albo sprzedać i ew. spaść do II ligi, albo nie sprzedać, spaść do IV ligi, a wtedy ci piłkarze i tak odejdą, ale za mniejsze pieniądze ;-P

  • lentner

    Oceniono 3 razy 3

    @zmęczony! Zaraz mi na pewno napiszą, że mnie chu..ja Ruch obchodzi, ale tak na odchodne :
    Smagor (moim zdaniem człowiek bez honoru) postawił Miasto przed trudną decyzją (świadomie). Bo co? Nawet jak ono przejmie, jak piszesz 51% udziałów to ( zgodnie z prawem) przejmuje też.... długi Spółki (czyt.w większości Smagora).
    Na pewno tą kasę w jakiś sposób musi dać, tylko boję się, że właściwie dawana jest ona.... Smagorowi. Przeczytaj sobie, co sądzi o tym np Beniger.
    Teraz naprawdę moim zdaniem muszą usiąść nad tym prawnicy (Miasta) i zastanowić się na jakich uwarunkowaniach ta POŻYCZKA ma być udzielona.
    Dzisiejsza wiadomość o redukcji zadłużenia moim zdaniem jest tylko mydleniem oczu przez Smagora....bo wychodzi na to, że teraz Miasto będzie jeszcze miało kasę na budowę stadionu na C6!Oczywiście żart! Naprawdę trudny orzech do zgryzienia ma UM, jeszcze do tego odpowiedzialność kibiców.... tylko jeden niewinny....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX