Ruch Chorzów. Kamil Mazek: Chcieliśmy tego, ale się nie udało

- Nie wyobrażamy sobie, żeby zabrakło nas w ósemce. Wiemy, że wiele klubów o nią walczy, ale my patrzymy głównie na siebie - mówi przed meczem z Lechią Gdańsk Kamil Mazek, pomocnik Ruchu Chorzów.
Ruch Chorzów zagra w grupie mistrzowskiej? Podyskutuj na Facebooku >>

Niebieskim brakuje punktu, żeby zapewnić sobie prawo gry o medale. - Chcieliśmy sobie wcześniej zapewnić miejsce w grupie mistrzowskiej, żeby mieć komfort psychiczny przed ostatnim spotkaniem. Mieliśmy ku temu doskonałą okazję w ostatnim starciu z Wisłą, ale nie udało nam się uzyskać korzystnego rezultatu, więc walczymy dalej. Wszyscy mamy świadomość, że w Gdańsku musimy zapunktować. Każdy o tym cały czas myśli i każdy da z siebie sto procent. Nie wyobrażamy sobie, żeby zabrakło nas w ósemce. Wiemy, że wiele klubów o nią walczy, ale my patrzymy głównie na siebie - mówi Mazek.

W Gdańsku Ruch będzie musiał sobie poradzić bez pauzujących za kartki Michała Koja i Mariusza Stępińskiego. - Każdy zawodnik, który wejdzie w ich miejsce, będzie chciał wykorzystać szansę. Myślę, że ktokolwiek zagra na tych pozycjach, da z siebie wszystko i udowodni swoją przydatność dla zespołu. Najważniejsze, żebyśmy jako drużyna osiągnęli sukces w tym meczu - dodaje Mazek.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>