Sport.pl

Ruch Chorzów. Legia Warszawa niech się cieszy z remisu. Malarz rozegrał mecz życia?

Ruch Chorzów rozegrał bardzo dobre spotkanie przeciwko liderowi z Warszawy. - Bramkarz Legii rozegrał chyba mecz życia - mówili zgodnie gracze niebieskich.
Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

- Po 90 minutach możemy powiedzieć, że zdobyliśmy tylko punkt. Uważam, że byliśmy drużyną lepszą, na pewno mieliśmy więcej sytuacji. Bramkarz Legii rozegrał chyba mecz życia. Kilka jego interwencji było na naprawdę wysokim poziomie. Byliśmy lepsi, ale skończyło się tylko remisem - mówił rozczarowany Martin Konczkowski.

Prawy obrońca Ruchu pochwalił za grę Mariusza Stępińskiego, który był najbliższy zdobycia bramki. - "Stępel" pokazał się z bardzo dobrej strony. Dużo walczył, miał sytuacje, chociażby ten strzał nożycami obroniony przez Malarza. Nie wiem, jak on to odbił. Przy odrobinie szczęścia wygralibyśmy ten mecz. Na pewno czujemy niedosyt - przyznał.

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była zła, bo graliśmy z Legią, która bardzo wysoko na nas wyszła. Wiedzieliśmy, że tak będzie, więc nie można było stracić bramki. W drugiej połowie zagraliśmy tak, jak chciałby każdy kibic. Utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sobie sytuacje we wszelaki sposób - z dośrodkowań, z akcji, z rzutów rożnych, prostopadłych podań. Szkoda tylko, że nic nie wpadło, ale trudno. Jest pozytyw na przyszłość, bo drużyna uwierzy, że może dobrze grać w piłkę - podkreślił Rafał Grodzicki, kapitan chorzowian. - Świetnie w tym spotkaniu bronił Arek Malarz, ale to samo trzeba powiedzieć o Matusie Putnocky'm, bo dwa razy nas uratował. Gdyby nie on, to mogło być 0:1 i na pewno nie bylibyśmy ani trochę zadowoleni, a tak zdobywamy przynajmniej jeden punkt. W drugiej połowie byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, ale chcąc wygrywać mecze z Legią trzeba zamieniać sytuacje na bramki. Nam się to nie udało, a jedyny pozytyw jest taki, że zagraliśmy na zero z tyłu. Dla kibiców na pewno był to ciekawy mecz - stwierdził Grodzicki.

Ruch nadal więc czeka na pierwsze domowe zwycięstwo w tym roku. - Przełamanie z takim przeciwnikiem, liderem tabeli, smakowałoby szczególnie. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, nikt nie może nam powiedzieć, że nie chcieliśmy grać w piłkę i wygrać. Nie skupialiśmy się na obronie, prowadziliśmy grę. Zabrakło jednej bramki - zakończył Konczkowski.

Więcej o:
Komentarze (5)
Ruch Chorzów. Legia Warszawa niech się cieszy z remisu. Malarz rozegrał mecz życia?
Zaloguj się
  • Michał Tre

    Oceniono 7 razy 7

    Jakby Stępiński trafił z tych "nożyc", to bankowo jedzie na Euro. Wtedy byśmy nie mówili o kwocie dziś 2,5 mln, a 5 mln za niego. Z przyjemnością jednak oglądałem mecz. Dwie różne połowy, ale po to jest 90 minut a nie 45 żeby coś zmienić. Bilet był kupiony, 0:0 nic nie zmieniło w moim odczuciu. Mecz 1 klasa. Tak się gra, tak sie walczy, a nie jak te cioty ze szczewa;-)

  • Tomasz Jaworski

    Oceniono 7 razy 7

    Poziom nie meczu nie osiągalny dla szczewa. Szkoda że tylko remis, bo niestety ale pucharów nie będzie w tym roku. Tak liczyłem na to, ze co dwa lata. Nie udało się.
    Zrekompensuje mi to tylko jedno. Banda czerwonych świń, o wielkich kakaowych oczkach po amice spadnie do 1 ligi. Paralityki ligowe co od ponad 20 lat bez niczego w tym roku spadną. Polosrolo nie będzie sie przejmować tym i dalej będzie trollować w necie hehehehehe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX