Sport.pl

Ruch Chorzów. Matus Putnocky: Poszedłem w ciemno, niestety się nie udało

Matus Putnocky, bramkarz Ruchu Chorzów podkreśla, że drużynie niebieskich brakuje w ostatnich tygodniach skuteczności i zimnej krwi.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Słowacki bramkarza znowu musiał szukać piłki za plecami, a niebiescy wrócili na Śląsk przegrani. - Jesteśmy bardzo niezadowoleni z wyniku, który nie oddaje tego co się działo na boisku. Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony i szkoda, że ten mecz tak się potoczył. Mieliśmy wiele sytuacji, które powinniśmy zamienić na bramki, ale niestety nie udało nam się ich wykorzystać. Lechia miała ich mniej, ale to co sobie stworzyła wykorzystała - stwierdził "Puto", który przeanalizował również bramki dla rywali. - Przy pierwszym golu poszła wrzutka z lewej strony, a bardzo dobrze ustawiony Grzegorz Kuświk bezwzględnie wykorzystał swoją sytuację. Moim zdaniem przy akcji na 2:0 Michał Koj był faulowany. Ciężko powiedzieć czy miałem szansę na obronę strzału Paixao. Trochę poszedłem w ciemno i niestety nie udało się wybronić jego uderzenia - dodał golkiper niebieskich.



Więcej o: