O wszystkim zdecydował drugi set. Echa meczu siatkarzy Lotosu Trefl Gdańsk z Jastrzębskim Węglem

W poniedziałek siatkarze Lotosu Trefl Gdańsk przegrali czwarty mecz z rzędu. Tym razem z drużyną Jastrzębskiego Węgla, któremu ulegli 0:3. - Szkoda, bo chcieliśmy wykorzystać zmęczenie rywali Klubowymi Mistrzostwami Świata - ocenił po spotkaniu trener gdańszczan Grzegorz Ryś.
Szkoleniowcowi Trefla szczególnie żal było porażki w drugiej partii spotkania. Dzięki skutecznej grze gospodarzy oraz błędom jastrzębian podopieczni trenera Rysia uzyskali sześciopunktową przewagę, jednak nie potrafili utrzymać jej do końca seta. - Szkoda, zważywszy na fakt, że mieliśmy naprawdę dobre przyjęcie. Przy dokładnym przyjęciu bardzo dużo zagraliśmy środkiem i praktycznie bez żadnego błędu wszyscy środkowi punktowali - przyznał po meczu Ryś. - Niestety słabo zagraliśmy na skrzydłach. Nie mogliśmy również zatrzymać Michała Łaski mimo, że wiedzieliśmy, w który kierunek zaatakuje. W dalszym ciągu czeka nas jeszcze sporo pracy - dodał trener Trefla. W równie minorowym nastroju był po meczu kapitan gdańszczan Grzegorz Łomacz, który szczególnie ubolewał nad stylem, w jakim gospodarze ponieśli porażkę.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Zadowolenia z wygranej nie krył trener Jastrzębskiego Węgla Lorenzo Bernardi. Mimo iż goście byli faworytem spotkania w Gdańsku, to jednak zmęczenie udziałem w turnieju o Klubowe Mistrzostwo Świata mogło odbić się na postawie jego zawodników. - Jestem bardzo zadowolony, gdyż wróciliśmy z ciężkiego turnieju, a ten mecz był dla nas trudny i długi. Obawiałem się o wynik tego spotkania - stwierdził trener Jastrzębskiego Węgla. - Cieszę się, że zespół dał radę szczególnie w tym drugim secie, kiedy przegrywaliśmy kilkoma punktami. Mamy poważne cele w tym sezonie, dlatego musimy szybko odbudować siły, gdyż czekają nas kolejne trudne spotkania - podkreślił Bernardi. Szkoleniowcowi gości wtórował kapitan jastrzębian Zbigniew Bartman. W ocenie reprezentanta Polski o zwycięstwie jego drużyny zadecydowała przede wszystkim gra zespołowa. - Cieszymy się z tego zwycięstwa. Musimy nadrabiać stracone punkty, szczególnie po blamażu, który przytrafił nam się w Częstochowie. Nasze głowy nie pozostały w Doha, nie myślimy już Klubowych Mistrzostwach Świata. Byliśmy praktycznie cały czas skoncentrowani, poza tym małym incydentem w drugim secie. Gramy jako zespół i myślę, że było to widać właśnie w tej drugiej partii. Wspólnymi siłami udało się "wyciągnąć" tego seta.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały