Siatkarski mecz na stadionie? Trener Jastrzębskiego Węgla wspomina potyczkę w antycznym amfiteatrze!

Piątkowym meczem z Turcją Polscy siatkarze rozpoczynają rywalizację w mistrzostwach Europy. Lorenzo Bernardi, trener Jastrzębskiego Węgla, widzi nasz zespół w gronie medalistów.
45-letni Bernardi to jedna z legend włoskiej siatkówki. W reprezentacji rozegrał ponad 300 spotkań. Był mistrzem świata, Europy, a także srebrnym medalistą olimpijskim z Atlanty w roku 1996.

Trener Jastrzębskiego Węgla uważa, że faworytem numer jeden turnieju są Rosjanie. - Rosja jest dzisiaj o jeden, może półtora kroku z przodu przed wszystkimi. Potem na tym samym poziomie są Włochy i Polska, a następnie ciut niżej Bułgaria oraz Serbia. W ten sposób - według mnie - przedstawia się ranking. Ale wszystko się może odwrócić. Jeden mecz może wstrząsnąć całym turniejem, jedna kontuzja może wszystko poprzewracać do góry nogami. W normalnych okolicznościach układ sił powinien być taki, o jakim mówię. Rosjanie dysponują nieprawdopodobną siłą. Mają w składzie takich graczy, jak: Muserski, Michajłow, którzy potężnie serwują. Przez lata cechą charakterystyczną tej drużyny był świetny blok, w tym elemencie miała najlepszą szkołę na świecie. Ale Rosjanie mają też to do siebie, że raz na jakiś czas zdarza się im popełniać jeden kosztowny błąd. Jeśli przydarzy się takowy w meczu, w którym przegrany odpada, możemy być świadkami dużej niespodzianki - opowiada Włoch.

Ciekawostką mistrzowskiego turnieju - który odbędzie się w Polsce i Danii - jest fakt, że mecze fazy finałowej odbędą się na zadaszonym obiekcie piłkarskim - Stadionie Parken.

- Medal ma dwie strony. Pomysł jest świetny z punktu widzenia marketingowego oraz telewizji. Wydaje się, że na przykład w polskich warunkach, gdzie chyba nie ma takiej hali, której fani by nie zapełnili, byłby to strzał w dziesiątkę. Bodajże pod koniec lat 80. w Weronie odbył się mecz siatkarski, który rozegrano w antycznym amfiteatrze. Coś niesamowitego: 20 tysięcy ludzi, wspaniała atmosfera. Natomiast z punktu widzenia samego zawodnika sprawa nie wygląda już tak różowo. Bez konkretnego punktu odniesienia gracz może mieć problem. Siatkarze są przyzwyczajeni do gry wewnątrz danego obiektu i nawet jeśli jest to duży obiekt, to przestrzeń wokół nich i odległości są zbliżone, porównywalne - mówi.

Bernardi wspomina, że dwadzieścia lat temu grał w meczu przeciwko USA, który odbył się na otwartym korcie tenisowym. - W tamtych warunkach nie było to zbyt bezpieczne, ponieważ mecz był rozgrywany wieczorem przy dużej wilgotności powietrza. Podłoże zrobiło się śliskie i tym samym niebezpieczne dla zawodników. Odczułem to boleśnie na własnej skórze. Już na sam turniej za ocean pojechałem z drobnym urazem, a po tym, jak w spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi poślizgnąłem się na tej mokrej nawierzchni, tylko pogorszyłem swoją sytuację zdrowotną. Był to zresztą jeden z powodów, dla których nie pojechałem do Finlandii na mistrzostwa Europy w 1993 roku. Pierwszym były narodziny mojego syna, za sprawą których odpuściłem początkowy etap przygotowań - wspomina trener JW.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały