Szef Jastrzębskiego Węgla: Jedyną szansą dla polskiej siatkówki jest utworzenie ligi ponadnarodowej

Zdzisław Grodecki, prezes Jastrzębskiego Węgla, dowiedział się o kontuzji Michała Kubiaka, lidera klubu i reprezentacji Polski z... telewizji.
Z szefem trzeciej drużyny Plus Ligi Wojciech Todur (na zdjęciu) rozmawia jednak przede wszystkim o budowie drużyny na nowe rozgrywki oraz o przyszłości polskiej siatkówki.

Wojciech Todur: Jastrzębski Węgiel ogłosił już kadrę na nowy sezon. Czy to oznacza, że budowa drużyny już jest zakończona?

Zdzisław Grodecki: Raczej tak... Chociaż, jeżeli do klubu zadzwoni, powiedzmy... Juantorena [znakomity przyjmujący z Kuby - przyp. red.], i powie, że tak lubi prezesa Grodeckiego, że chce zagrać dla Jastrzębskiego Węgla, to miejsce dla tej klasy siatkarza na pewno się znajdzie.

Czyli jednak kadra zamknięta. Ale są też znaki zapytania, czyli dwa miejsca dla absolwentów waszej Akademii Talentów. Czy ci młodzi siatkarze są już gotowi do rywalizacji w zawodowej lidze?

- Spójrzmy na siłę Plus Ligi. O jej obliczu decydują cztery kluby: Jastrzębski Węgiel, Resovia Rzeszów, ZAKSA Kędzierzyn Koźle i Skra Bełchatów. Nasza młodzież w meczach z tak mocnymi rywalami o wyniku meczu zapewne nie przesądzi. Tyle, że już w pozostałych drużynach Plus Ligi nie brakuje zawodników na ich poziomie. To przecież ich rówieśnicy. Dlatego jestem spokojny o to, że podołają.

Dlaczego nie poszliście tą drogą wcześniej? W ubiegłym sezonie mieliście w kadrze Thomasa Jarmoca, którego spokojnie mógł zastąpić w drużynie wychowanek waszej akademii.

- A jak tak nie uważam. Jarmoc oczywiście wychował się w Kanadzie, ale to przecież Polak. W jego przypadku o tym, że podpisał kontrakt zadecydowało jednak co innego. Mentalność.

Co się kryje za tym słowem?

- To jest mentalność, której wielu Polakom brakuje. A brakuje, bo została zduszona przez lata życia w PRL-u, gdy wybijano nam z głowy kreatywność, wyobraźnię, poszanowanie pracy... Jarmoc patrzy na świat inaczej. Do swoich obowiązków podchodził bardzo rzetelnie. Zawsze był przygotowany na 100 procent. Nie obrażał się, gdy nie miał miejsca w składzie. A co najważniejsze, nie koncentrował się tylko na siatkówce. Rozwijał się każdego dnia. Był dobrym wzorem dla naszych zawodników. Nie tylko tych młodych.

Co ceni pan sobie bardziej? To, że w klubie udało się zatrzymać Michała Kubiaka, czy może pozyskać przyjmującego reprezentacji Niemiec Denisa Kaliberdę?

- A to Kubiak miał odejść?

Mówił pan, że jeżeli otrzyma dobrą ofertę z zagranicznego klubu...

- No tak, ale to były takie hipotetyczne rozważania. Przecież musiałby się jeszcze znaleźć chętny, który wyłożyłby za niego kwotę odstępnego. Sam Michał też musiałby być przekonany do takiego transferu.

Jak już jesteśmy przy Kubiaku, to jak pan zareagował na informację o tym, że podczas zgrupowania reprezentacji Polski złamał kości ręki.

- Może zacznę od tego, że dowiedziałem się o tym z telewizji i Facebooka... Jest to nie do przyjęcia i nie mam żalu tutaj do zawodnika. Jastrzębski Węgiel robi wszystko, żeby przygotować swoich zawodników do gry w reprezentacji Polski. I takim zawodnikiem jest właśnie Kubiak. Moim zdaniem, najlepszy polski gracz pierwszego turnieju eliminacyjnego do mistrzostw Europy. Nie obraziłem się więc na to, że dowiedziałem się o kontuzji Kubiaka z telewizji, tylko od razu wykonałem kilka telefonów, żeby mu pomóc. Polskiej siatkówki nie stać na stratę tej klasy graczy w przededniu walki o nasze życie... Myślę o zbliżających się mistrzostwach świata. Proszę spojrzeć na składy czołowych polskich drużyn. Kto decydował o obliczu Skry? Uriarte, Conte, Antiga, Wlazły.... Resovia? Tichaczek, Akrem, Veres, Lotman... Takie przykłady można mnożyć. A widać z nich jasno, że każdy polski, klasowy gracz jest niezwykle cenny i tak powinno się go traktować. Dopóki polska siatkówka nie wyszkoli kilkudziesięciu zawodników o wysokich umiejętnościach zapewniających grę na poziomie reprezentacyjnym, to na tych, których mamy do dyspozycji, obecnie w kadrze, trzeba "chuchać i dmuchać".

Za wyniki zespołu nadal będzie odpowiadał trener Lorenzo Bernardi. Na jak długo podpisaliście umowę?

- Niech to pozostanie naszą tajemnicą...

Dlaczego stawia pan nadal na tego szkoleniowca?

- Ma mentalność zwycięzcy. Dla niego nie ma nieważnych spotkań. Jasno precyzuje cel i robi wszystko, żeby go osiągnąć. Ponadto ma podobną do mojej wizję i pomysł na siatkówkę, na organizację rozgrywek europejskich.

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Jaki to pomysł?

- Uważam, że jedyną szansą na rozwój polskiej siatkówki jest utworzenie ligi ponadnarodowej. Powiedzmy ligi Unii Europejskiej. W obecnej sytuacji jesteśmy ligą trzeciego wyboru. Oczywiście pojawiają się u nas klasowi zawodnicy, ale jednak w zderzeniu chociażby z drużynami z Rosji, które mają nieograniczone budżety, jesteśmy bez szans. Taka liga to jedyna droga i szansa na rozwój. Klasowych polskich graczy jest za mało, aby realizować cele sponsorów klubów, a kluby są za biedne, aby mieć dwa równorzędne składy - jeden na ligę polską, a drugi na Ligę Mistrzów.

A czy taką ponadnarodową ligą nie są czasem rozgrywki Ligi Mistrzów?

- Nie do końca. Myślę jednak o rozgrywkach, na których poza prestiżem można też zarobić. Do Ligi Mistrzów przede wszystkim się dokłada.

To może problem nie jest Liga Mistrzów, tylko jej organizacja?

- Za organizację Ligi Mistrzów odpowiadają jednak przede wszystkim krajowe federacje siatkarskie oraz federacja europejska, a ja myślę o rozgrywkach, którymi będą zarządzać profesjonalne organizacje na podobieństwo NBA czy NHL. Chociaż to też nie jest konieczny warunek. Niech po prostu zajmą się tym ludzie siatkówki, chociażby tacy jak Bernardi, Szypulin czy Alekno [znani trenerzy - przyp. red.].

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały