Sport.pl

Siatkarska egzekucja w Jastrzębiu. Mistrz Bułgarii bezradny

Jastrzębski Węgiel bez żadnych problemów, szybko i na luzie ograł zespół z Dupnicy. Śląski zespół wygrał drugi mecz w Lidze Mistrzów i prowadzi w grupie bez straty seta.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>  

Gdy naprzeciw siebie stają siatkarskie reprezentacje Polski i Bułgarii, to można w ciemno obstawiać, że mecz będzie zacięty, a sprawa wyniku otwarta. Czego można się spodziewać, gdy przeciwko polskiej drużynie na boisko wychodzi mistrz Bułgarii? Wtorkowy mecz Ligi Mistrzów w Jastrzębiu pokazał, że jednak nie za wiele...

Jastrzębski Węgiel - brązowy medalista mistrzostw Polski - bez większych kłopotów ustawił sobie znacznie słabszego rywala po kątach. Bułgarzy to mocno przeciętna ekipa. Krajowy skład dopełnia jeden obcokrajowiec - Gjorgi Gjorgiew, rozgrywający z Macedonii, który - co ciekawe - jest kapitanem zespołu.

Problemy z przyjęciem, czytelne rozegranie, niska skuteczność w ataku - to były największe grzechy zespołu z Dupnicy. Najden Najdenow, trener zespołu gości, a w przeszłości selekcjoner reprezentacji Bułgarii, aż zagryzał wargi, obserwując nieporadność swoich graczy.

Momentami to nie była walka nad siatką, a siatkarska egzekucja. Tak jak na początku drugiego seta, gdy po serii zagrywek Michała Masnego Jastrzębski Węgiel szybko odjechał rywalowi do wyniku 8:0.

Dla obu drużyn były to drugie spotkania w tegorocznej rywalizacji Ligi Mistrzów. Śląski zespół w pierwszej kolejce grupowych zmagań wygrał bez straty seta wyjazdowy mecz z mistrzem Hiszpanii CAI Teruel, a Bułgarzy przegrali na własnym parkiecie z faworytem grupy - niezwykle silną drużyną z Lokomotiwu Nowosybirsk (1:3).

Ten jeden zdobyty przez zespół z Dupnicy set w meczu z potentatem z Rosji mógł wskazywać, że to jednak nieobliczalna ekipa. Tyle że ta wygrana partia już tak wiele nie znaczy, gdy pamięta się o tym, że Rosjanie pojechali na tamto spotkanie bez pięciu graczy z podstawowej szóstki.

Jastrzębski aż tak łaskawy dla rywala nie był. W podstawowej szóstce JW zabrakło tylko kapitana Michała Łasko. Na pozycji atakującego z powodzeniem zastąpił go Mateusz Malinowski. Tylko, czy Jastrzębski mógł stracić na sile przez taką zamianę? Każdy kto widział ubiegłoroczny mecz śląskiego klubu z silnym Halkbankiem Ankara, gdy Malinowski rozegrał kapitalne spotkanie, wie, że stać go na grę na najwyższym, światowym poziomie. Na Dupnicę nie trzeba było jednak profesorskich zagrań. Wystarczyło konsekwentne, solidne granie. W cenie była przede wszystkim koncentracja. Tak, żeby nie zlekceważyć znacznie słabszego przeciwnika i nie oddać mu choćby seta. Jastrzębski zrealizował ten plan bez żadnych problemów.

Jastrzębski Węgiel - Marek Union-Ivkoni Dupnica 3:0 (25:13, 25:16, 25:15)

Jastrzębski Węgiel: Gierczyńki, Kosok, Czarnowski, Bartman, Masny, Malinowski, Wojtaszek (l) oraz Filippov, Formela

Marek Union-Ivkoni: Duszkow, Elczinow, Gjorgiew, Weliczkow, Apostołow, Bożiłow (l) oraz Iwanow, Dulczew, Łobutow

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały