Sport.pl

Siatkarski hit w Jastrzębiu. Jak zatrzymać lokomotywę z Syberii?

Przed Jastrzębskim Węglem w środę nie lada wyzwanie - mecz z Lokomotiwem Nowosybirsk, faworytem Ligi Mistrzów. Początek gry o godzinie 18.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Jastrzębski Węgiel zaczął grę w elitarnych rozgrywkach od dwóch zwycięstw, i to do zera. Najpierw o sile śląskiej drużyny przekonał się hiszpański CAI Voleibol Teruel, a następnie bułgarski Marek Union Ivkoni Dupnica.

Teraz jednak poprzeczka idzie w górę. Bardzo wysoko! W środę JW zmierzy się nie tylko z faworytem grupy, ale i całych rozgrywek - rosyjskim Lokomotiwem Nowosybirsk.

- To zderzenie dwóch różnych siatkarskich światów. Różnice widać na każdym kroku. Zagramy z drużyną z największego miasta na Syberii, gdzie jest dużo zimniej niż w Jastrzębiu... A już na poważnie, to powalczymy z klubem, którego możliwości finansowe zdają się być nieograniczone, co oczywiście przekłada się również na siłę drużyny - podkreśla Zdzisław Grodecki, prezes JW.

Jastrzębski Węgiel nie chwali się wysokością klubowego budżetu, ale można założyć, że oscyluje on wokół 7-8 milionów złotych. Zespół z Nowosybirska ma do wydania znacznie więcej. Stawiamy, że około 10 milionów euro.

- To się przekłada na wszystko. Chociażby na logistykę podróży. Lokomotiw przyleci do Polski samolotem czarterowym. Zaraz po spotkaniu siatkarze zapakują się na pokład i wrócą do siebie. Nam podróż na mecz rewanżowy zajmie znacznie więcej czasu. Nie ominie nas również przesiadka w Moskwie - mówi prezes.

Grodecki zwraca też uwagę na to, w jaki sposób Lokomotiw buduje zespół. - Zawodników z byłych republik radzieckich traktują jako Rosjan. Słowak Lukas Divis ożenił się z Rosjanką i też nie jest już traktowany jak obcokrajowiec. Na dodatek stać ich na największe gwiazdy, chociażby kubańskiego przyjmującego Oriola Camejo - wylicza.

Jednak to, że w Lokomotiwie występuje wspomniany Divis - były gracz jastrzębian - daje do myślenia. W polskiej lidze był on przecież zawodnikiem, jakich wielu. Warto też przypomnieć, że w ubiegłorocznej edycji LM Jastrzębski także mierzył się z potentatem, który opływał w miliony, a jednak przed własną publicznością potrafił pokonać Halkbank Ankara.

- I teraz również wyjdziemy na parkiet z takim samym nastawieniem. Tym bardziej że zbliża się Barbórka. Jesteśmy górniczym klubem, nasi kibice pracują pod ziemią. Chcemy sprawić im prezent na święto - kończy Grodecki. 

Jesteś kibicem siatkówki? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały