Sport.pl

Jastrzębski Węgiel. To ci dopiero niespodzianka. Śląski zespół wygrał w Rzeszowie z mistrzem Polski!

Jastrzębianie pokonali na wyjeździe Asseco Resovię, która dotąd w trzech meczach PlusLigi straciła tylko dwa sety.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

W sobotę do przyjechała drużyna, przez którą przed obecnym sezonem przeszło istne tornado. Głębokie zmiany w Jastrzębskim Węglu zaszły zarówno w zarządzie klubu, jak i w kadrze zawodniczej. Ta, w porównaniu do poprzednich rozgrywek, jest nie do poznania. Mającą problemy finansowe śląską ekipę opuścili najlepsi siatkarze z Michałem Łasko i Zbigniewem Bartmanem na czele. Ze starego składu został tylko Michał Masny i to on wraz ze sprowadzonymi obcokrajowcami (Szafranowiczem, De Rocco i Van Lankveltem) ma w tym sezonie stanowić o sile drużyny z Jastrzębia.

Zaczęło się niespodziewanie

Głównych bohaterów ostatniego zwycięstwa Asseco Resovii w Bełchatowie zabrakło w sobotę w wyjściowym składzie. Trener Andrzej Kowal w porównaniu do meczu z PGE Skrą dokonał aż pięciu zmian. Jastrzębianie z kolei zaczęli mecz na Podpromiu tak odważnie, jak robili to w poprzednich latach. Goście od początku zadbali o dobre przyjęcie, przez co Masny mógł kierować ich grą tak, jak lubi najbardziej, czyli szybko i niekonwencjonalnie. W ataku nieźle spisywał się były siatkarz Asseco Resovii, Patryk Strzeżek. Do tego jastrzębianie dołożyli regularną zagrywkę i od początku grali z mistrzem Polski niemal punkt za punkt.

Na pierwszej przerwie technicznej było 8:6 dla gospodarzy, na drugą to już goście zeszli przy jednopunktowym prowadzeniu (16:15). Wydawało się, że bardziej doświadczona rzeszowska drużyna podkręci tempo w samej końcówce seta. Tak się jednak nie stało. Nie pomogła podwójna zmiana, w której Drzyzgę i Kurka zastąpili Tichacek z Schoepsem, ani dobre serwisy Aleksandra Śliwki. Plany mistrzów Polski pokrzyżował głównie Aleksander Szafranowicz, który przy stanie 22:22 pojawił się w polu serwisowym i nie opuścił go już do końca seta. Izraelczyk posłał na stronę gospodarzy trzy mocne serwisy, po których rzeszowianie nie byli w stanie wyprowadzić skutecznego ataku. Ostatecznie Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszą partię 25:22 i niespodziewanie objął prowadzenie.

Skuteczna kontrofensywa mistrza

Przegrana w pierwszej partii wyraźnie podrażniła mistrzów Polski. W drugim secie rzeszowianie zaczęli lepiej przyjmować i poprawili dodatkowo i tak już niezłą skuteczność w ataku. Ich zagrywka również sprawiała coraz większe problemy rywalom. Duża w tym zasługa młodego Śliwki. 20-latek w środkowej fazie seta siedmiokrotnie uprzykrzał życie rywalom dobrym serwisem i pole serwisowe opuścił dopiero przy stanie 17:8. Takiej przewagi rzeszowianie nie mogli już stracić. Druga partia padła ich łupem 25:14.

Kolejną odsłonę meczu znowu zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Skutecznie zagrywał Śliwka i szybko zrobiło się 3:0 dla Asseco Resovii. Jastrzębski Węgiel mozolnie, ale jednak odrabiał straty. Przy stanie 10:10 trener Kowal dokonał kluczowych zmian. Na boisku Tichacka i Schoepsa ponownie zastąpili Drzyzga i Kurek. Od tej pory gra rzeszowian zaczęła wyglądać coraz lepiej. Kurka w ataku wspomógł Penczew oraz obaj środkowi. Bułgar skuteczną kiwką zakończył trzeciego seta. Asseco Resovia wygrała 25:20 i była już o krok od kolejnego zwycięstwa za trzy punkty.

Pierwsza ligowa niespodzianka

Jastrzębianie nadal nie dawali jednak za wygraną, przez co kibicie w hali Podpromie oglądali naprawdę emocjonującego czwartego seta. Zaczęło się w miarę równo i tak było do stanu 10:10. Wtedy goście zaczęli podbijać coraz więcej ataków siatkarzy z Rzeszowa i na druga przerwę techniczną JW zszedł przy trzypunktowej przewadze (16:13). Niedługo później na zagrywce pojawił się Penczew i szybko odrobił straty. Wydawało się więc, że gospodarzom nie ma prawa stać się już nic złego. Przy stanie 18:18 mistrzowie Polski zacięli się jednak na dobre. W ataku nieskuteczny był Kurek, nie pomagali też inni koledzy. Kiedy Śliwka zaserwował w siatkę, niespodzianka stała się faktem. Asseco Resovia przegrała seta 21:25 i było wiadomo że mistrzowie Polski stracili już przynajmniej jeden punkt. Pierwszy w tym sezonie.

Jastrzębianie na tym nie poprzestali. Świetnie w ataku spisywał się wprowadzony w czwartym secie Maciej Muzaj, który został najlepszym zawodnikiem meczu, a rzeszowianie zaczęli popełniać za to coraz więcej błędów w przyjęciu. Na kapitalnie dysponowanych rywali to było za dużo. Jastrzębski Węgiel wygrał tie-break zdecydowanie, bo 15:9. Sensacja stała się więc faktem. Asseco Resovia przegrała pierwszy mecz w tym sezonie i straciła fotel lidera w PlusLidze.

Asseco Resovia - Jastrzębski Węgiel 2:3 (22:25, 25:14, 25:20, 21:25, 9:15)

Asseco Resovia: Tichacek, Dryja, Achrem, Paszycki, Shops, Śliwka, Ignaczak (l) oraz Penczew, Kurek, Drzyzga.

Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Boruch, Masny, Van Lankvelt, Sobala, Szafranowicz, Mihułka (l) oraz DeRocco, Muzaj.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (1)
Jastrzębski Węgiel. To ci dopiero niespodzianka. Śląski zespół wygrał w Rzeszowie z mistrzem Polski!
Zaloguj się
  • amuzc

    0

    "W sobotę do przyjechała drużyna..." - panie Gorlicki dobrze pan pisze po polskiemu. Chyba na kolanie, aby szybciej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX