Kibice GKS-u Katowice opanowali Rialto [WIDEO]

Pod koniec gali Złote Buki fani GieKSy zaczęli śpiewać tak głośno, że atmosfera w katowickim kinoteatrze zaczęła przypominać tę ze stadionu przy Bukowej.
Kibice byli głównymi - obok piłkarza Adriana Napierały - bohaterami wtorkowej gali. Trudno zresztą mówić o zaskoczeniu - Złote Buki to przecież nagrody wymyślone i przyznawane właśnie przez nich.

Wydarzeniem minionego roku uznano 15-lecie zgody pomiędzy fanami GKS-u i Banika Ostrawa. - Wiadomo, że przyjaźń to jedna z ważniejszych wartości, a my pokazaliśmy całej Polsce, że taka przyjaźń międzynarodowa jest możliwa. Za pięć lat będę odbierał taką nagrodę z okazji 20-lecia zgody - mówił Piotr Koszecki, prezes stowarzyszenia kibiców "SK 1964".

Najbardziej zaskakującym wyborem głosujących było uznanie za "Mecz roku"... przegranego pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz. Stało się tak zapewne dlatego, że to spotkanie mogli obserwować także kibice gości. Taka sytuacja to rzadkość, odkąd na Bukowej zlikwidowano specjalny sektor dla kibiców przyjezdnych.

Katowickich fanów mocno komplementował zdobywca honorowego Super Buka, czyli legendarny trener Alojzy Łysko. - Byłem ostatnio kilka razy na Bukowej i przy takim dopingu, jaki tam jest, aż chce się grać - stwierdził.

Przez niemal całą galę fani, których ponad setka zajęła piętro Rialta, byli dość... cicho. Dopiero na zakończenie imprezy, gdy na scenie pojawili się wszyscy wyróżnieni oraz piłkarze obecnej kadry, dali próbkę swoich możliwości. Obejrzyjcie i posłuchajcie:



Patronem Złotych Buków był ŚLĄSK.SPORT.PL. Więcej o gali przeczytacie TUTAJ.

Górnik, Ruch, GieKSa i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »