GieKSa nie potrafi się pozbyć Dawida Jarki

Piłkarz najbliższe miesiące spędzi w występujących w okręgówce rezerwach katowickiego klubu. Podobnie jest w przypadku Piotra Plewni i Arkadiusza Rysia.
Jarka, który kilka lat temu, uchodził za wielki talent, trafił do GKS-u pół roku temu z Ruchu Radzionków. Zagrał w kilku meczach, ale nie strzelił ani jednej bramki. Klub wystawił go na listę transferową. Jarka szukał zatrudnienia w Orkanie Rumia i Radomiaku Radom, ale bez powodzenia. Zamknięcie dziś okienka transferowego sprawi, że napastnik nie będzie mógł zagrać w innym klubie ze szczebla centralnego. - Na przeszkodzie do zmiany klubu stały wymagania płacowe zawodnika. Wiosnę spędzi więc w naszych rezerwach. Widocznie sprawy finansowe uznał za ważniejsze niż możliwość gry na wyższym szczeblu - mówi Radosław Bryłka, rzecznik GieKSy.

Podobnie jest w przypadku innych zawodników, dla których trener Rafał Górak nie widział miejsce w swojej drużynie. Najbliższe miesiące w drużynie rezerw spędzą Piotr Plewnia (nie zgodził się na proponowane mu warunki rozwiązania kontraktu) i Arkadiusz Ryś (nie znalazł nowego pracodawcy).