Niespodziewana porażka GieKSy. Cidry triumfują na Bukowej

Po raz pierwszy w historii Ruch Radzionków wygrał mecz w Katowicach. Co więcej, jego zwycięstwo było w pełni zasłużone.
Choć od poprzedniej ligowej kolejki minęły blisko cztery miesiące to gra GieKSy wyglądała niemal identycznie jak jesienią. Katowiczanie byli ambitni, zdeterminowani, agresywni, ale zupełnie nic z tego nie wynikało.

Co było innego? GKS wreszcie zyskał lidera w środku pola. Przez pozyskanego z Górnika Zabrze Piotra Gierczaka przechodziły niemal wszystkie akcje GieKSy. Gierczak grał całkiem poprawnie, ale efekt był taki, że katowiczanie niemal zrezygnowali z gry skrzydłami. W pierwszej połowie ich ofensywny dorobek ograniczył się do kilku niezłych strzałów z dystansu.

Taktyka realizowana przez Cidry na Bukowej była banalnie prosta - żelazna gra w defensywie i błyskawiczne kontry. Pierwszą idealną okazję bramkową Ruch stworzył jednak po stałym fragmencie gry. Dośrodkowana z rzutu wolnego piłka trafiła do Sebastiana Radzio, ale ten fatalnie przestrzelił z najbliższej odległości. Po chwili jeszcze lepszą okazję dla gości zmarnował Idrissa Cisse. Senegalczyk przegrał pojedynek sam na sam z Witoldem Sabelą.

Więcej ostrzeżeń dla GieKSy już nie było. Trzecia groźna akcja Ruchu zakończyła się golem. Jej autorem był dawny gracz katowickiego klubu, Adam Giesa.

W drugiej połowie GKS-owi dość szybko udało się wyrównać. Nie był to efekt niezwykle porywającej gry, ale... pomysłowości Gierczaka. Gospodarze wywalczyli rzut wolny obok pola karnego Cidrów. Wszyscy spodziewali się dośrodkowania, ale Gierczak sprytnie odegrał piłkę do Kamila Cholerzyńskiego. Jego uderzenie było dość słabe, ale na szczęście dla katowiczan piłka trafiła pod nogi Jacka Kowalczyka. Kapitan GieKSy nie miał problemu ze zdobyciem gola z kilku metrów.

Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, ale to Ruch strzelił kolejną bramkę. Po mocnym uderzeniu Radzio piłkę wybił przed siebie Sabela, co wykorzystał Cisse. 22-letni Senegalczyk, którego zimą pozyskano z LZS-u Piotrówka, zdobył bramkę w swoim debiutanckim występie!

Stracony gol zupełnie rozbił poczynania GieKSy. W ostatnim fragmencie gry katowiczanie bardziej miotali się na boisku niż szukali sposobu do zdobycia bramki. Tym niemniej mogli wyrównać, ale po strzale rezerwowego Patryka Stefańskiego piłka trafiła w poprzeczkę.

GKS Katowice - Ruch Radzionków 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Giesa (43.), 1:1 Kowalczyk (58.), 1:2 Cisse (66.)

GKS: Sabela - Cholerzyński, Kowalczyk, Napierała, Kaciczak - Zachara (80. Stefański), Beliancin (72. Chwalibogowski), Hołota Ż , Gierczak, Pitry Ż - Rakels.

Ruch: Kiełpin - Trzcionka, Kopacz, Nalepa, Kowalski Ż - Radzio (70. Danielewicz), Dziewulski, Giesa (85. Cieluch), Muszalik, Rocki - Cisse (79. Tumicz Ż ).

Sędziował: Erwin Paterek (Lublin).

Widzów: 4000.

Górnik, Ruch, GieKSa i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »