Trener GieKSy broni lidera zespołu Piotra Gierczaka. "Katastrofy nie było"

Pomocnik GKS-u Katowice był mocno krytykowany po porażce z Ruchem Radzionków.
35-letni zawodnik, którego zimą pozyskano z Górnika Zabrze, szybko stał się centralną postacią zespołu z Bukowej. W pierwszym wiosennym meczu, przegranym z Cidrami 1:2 , katowiczanie niemal wszystkie akcje wyprowadzali przez niego. Po jego sprytnym zagraniu z rzutu wolnego, GieKSa strzeliła też bramkę.

Mimo to wiele osób krytykuje jego występ. - Ten, kto twierdzi, że Piotrek zagrał słabo, jest w dużym błędzie. Ten występ nie był może olśniewający, ale też nie było żadnej katastrofy. Inna rzecz, że Piotrek był członkiem drużyny, która przegrała mecz. Wynik na pewno negatywnie rzutuje na jego występ - ocenia trener Rafał Górak.

Szkoleniowiec GieKSy wciąż analizuje przyczyny słabszej gry swojego zespołu. - Uważam, że mogliśmy ten mecz wygrać. Musimy jak najszybciej znaleźć przyczyny, dlaczego tak się nie stało. Przed nami przecież zadanie utrzymanie GKS-u w pierwszej lidze - dodaje.