Na stadionie w Katowicach jak u Barei? "Tych klientów nie obsługujemy"

GKS Katowice chce wlepiać zakazy stadionowe kibicom, którzy wywiesili transparenty obrażające działaczy i właściciela klubu.
Wojna pomiędzy władzami GieKSy, posiadającym najwięcej udziałów w klubie Centrozapem, a kibicami wkracza w decydującą fazę.

Przypomnijmy, że podczas ostatniego meczu na Bukowej fani rozwieszali transparenty wymierzone w działaczy i firmę m.in. "PreCZ z okupantem". Kibice zarzucają zarządowi GKS-u nieudolność, a Centrozapowi, że nie wspiera klubu realnymi pieniędzmi. W czasie niedawnego spotkania ligowego ochrona kilkukrotnie próbowała nie dopuścić do wywieszania transparentów, ale z kibicami z "Blaszoka" nie wygrała.

Akcja kibiców rozsierdziła władze Centrozapu. Zarząd firmy zażądał, aby odpowiedzialne za nią osoby ukarać zakazami klubowymi. Działacze, chcąc nie chcąc, musieli przystąpić do akcji i analizują obecnie nagrania z monitoringu.

Z naszych informacji wynika, że transparenty wieszało kilkanaście osób i to im grożą zakazy. - Sprawa jest w toku. Istnieje możliwość, że zakazy zostaną wydane jeszcze przed najbliższym meczem - mówi Radosław Bryłka, rzecznik GKS-u.

GKS zmierzy się u siebie z Dolcanem Ząbki w sobotę. Czasu do meczu jest więc mało. Jak klub chce to rozwiązać? Najłatwiej byłoby zidentyfikować twarze "sprawców", a w dniu meczu pilnować, by nie weszli na stadion. Cała zabawa przypominałaby słynną scenę z filmu "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" Stanisława Barei. Dyrektor PRL-owskiego sklepu, grany przez Janusza Gajosa, prowadził gablotę "Tych klientów nie obsługujemy", w której umieszczał zdjęcia niepokornych kupujących.



Wystawianie zakazów klubowych to jednak o wiele bardziej skomplikowana procedura opisana w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Klub, po zidentyfikowaniu winnego, ma obowiązek poinformowania go o karze. Istnieje bowiem możliwość odwołania się od jego decyzji do Wydziału Dyscypliny PZPN-u (kaucja wynosi 200 zł). Do czasu rozpatrzenia odwołania, wykonanie zakazu jest wstrzymywane. Gdy zakaz się uprawomocni, ukarany kibic ma wówczas zablokowaną możliwość kupna biletu na mecz. Zakaz może obowiązywać maksymalnie przez dwa lata.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »