Piłkarze GieKSy nie skorzystali z "dobrodziejstwa" prezesa klubu

Jeśli katowiczanie ograliby Kolejarza Stróże, to premię z własnej kieszeni wypłaciłby im Jacek Krysiak.
Szef klubu złożył taką deklarację, bo na konta piłkarzy nie wpłynęły obiecane pensje. Zawodnicy GKS-u przed świętami nie mogą jednak liczyć nawet na premię, bo nie zdołali pokonać Kolejarza. W zdobyciu trzech punktów nie pomogło im nawet, że rywale niemal całą drugą połowę grali w dziesiątkę. Czerwoną kartką został bowiem ukarany Adrian Basta.

Warto zwrócić uwagę, że po raz pierwszy na wiosnę miejsca w wyjściowej jedenastce zabrakło dla typowanego na lidera zespołu Piotra Gierczaka. Po raz pierwszy od początku zagrał natomiast Patryk Stefański.

Kolejarz Stróże 0

GKS Katowice 0

Kolejarz: Sobański - Basta Ż CZ, Markowski, Cichy, Walęciak Ż - Wolański, Niane Ż, Stefanik, Chrapek (71. Kantor), Cebula Ż (53. Gryźlak) - Gajtkowski Ż (61. Nitkiewicz).

GKS: Sabela - Rzepka Ż, Kowalczyk, Szymura, Sobotka - Zachara, Beliancin Ż, Chmiel, Pitry, Stefański (64. Chwalibogowski) - Rakels (46. Hołota Ż).

Sędziował: Mariusz Korzeb (Warszawa).