Tylko nie o "Lornecie"... Czy Michał Skorupski trafi do GKS-u Katowice?

Jego młodszy brat Łukasz, bramkarz Górnika Zabrze, uchodzi za jeden z największych talentów w śląskim futbolu. Czy teraz usłyszymy także o piłkarskich umiejętnościach starszego z braci?
Michał Skorupski wystąpił w drugiej połowie sobotniego sparingu GieKSy z Rakowem Częstochowa. 23-letni napastnik sporo się nabiegał, ale gola nie strzelił. - Mam pozytywne wrażenia po tym pierwszym sparingu. Myślę, że w najbliższych dniach będę się mógł jeszcze pokazać trenerowi na treningach. Nie ukrywam, że chciałbym spróbować sił w pierwszej lidze - mówi zawodnik.

Skorupski - tak jak brat - był ostatnio związany umową z Górnikiem. - Teraz jestem już wolnym zawodnikiem. Była opcja przedłużenia kontraktu o dwa lata, ale Górnik nie chciał z niej skorzystać - wyjaśnia napastnik.

Kandydat do gry w GKS-ie w zabrzańskim klubie był, ale... nie grał. - Nie zostałem zgłoszony do żadnej ligi, bo było za późno. Ostatni oficjalny mecz rozegrałem więc rok temu, jeszcze jako zawodnik BKS-u Bielsko-Biała. W Górniku na początku trenowałem w Młodej Ekstraklasie, czasem w rezerwach, aż w końcu dostałem możliwość treningów w pierwszym zespole. Po tej całej aferze zostałem jednak odsunięty - wzdycha Skorupski.

O 23-latku zrobiło się bardzo głośno w marcu tego roku. Wraz z bratem i Aleksandrem Kwiekiem uczestniczył wówczas w awanturze w katowickim pubie "Lorneta z Meduzą". - To ciężki temat. Wciąż się za mną ciągnie... Wolę go zostawić bez komentarza - mówi zawodnik.