Nowa drużyna w ekstraklasie. Wszystko o KP Katowice

Sensacyjne plotki okazały się prawdziwe. Katowicki klub zajmie miejsce Polonii Warszawa w ekstraklasie. Kibice GKS-u nie mogą się z tym pogodzić, bo w praktyce oznacza to, że ich klub znika z mapy piłkarskiej Polski
GKS-owi nie udało się w minionym sezonie awansować w sportowy sposób, więc jego właściciele postanowili, że trafią do ekstraklasy inaczej.

Za 5 mln zł kupili miejsce i zawodników od Polonii Warszawa (w minionym sezonie grała na licencji używanej jeszcze przez Groclin Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski przed 2008 rokiem).

Marszałek jest przeciwko

Nowy twór o nazwie KP Katowice (skrót od Klub Piłkarski) został we wtorek warunkowo przyjęty w poczet członków Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Warunkowo, bo ekstraklasowa Polonia Warszawa musi zostać wyrejestrowana z Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Oburzenie warszawskich kibiców jest ogromne, bo wygląda na to, że Polonia zacznie przyszły sezon od samego dołu czyli B-klasy. Na wszystko musi jeszcze wyrazić zgodę zarząd PZPN, który zbierze się 2 sierpnia, ale wydaje się, że to formalność.

- Żyjemy w takich czasach, że klub musi działać nie tylko w myśl związkowych przepisów, ale i kodeksu handlowego - przyznaje Rudolf Budgoł, prezes Śląskiego ZPN i wiceprezes PZPN. - Pytanie tylko co dalej z GKS-em Katowice grającym w I lidze. Z drugiej strony cieszę się, że miasto, region i związek wzbogacają się o kolejny klub w ekstraklasie - stwierdził Bugdoł.

Przeciwnikiem tego pomysłu jest Adam Matusiewicz, marszałek województwa śląskiego. - Po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że nie przypada mi to do gustu - stwierdził. Marszałek znajduje kilka powodów rodzących sprzeciw. - Po pierwsze każdy kibic byłby przeciwny pogrzebowi takiego klubu jak Polonia Warszawa. Po drugie każdy wolałby, żeby klub wywalczył awans po sportowej walce. Po trzecie klub był finansowany przede wszystkim przez miasto, a główny właściciel dawał relatywnie małe pieniądze na jego utrzymanie. To każe się domyślać, że w klubie nie pojawią się nagle nowe pieniądze, oczywiście z wyjątkiem tych za relacje w telewizji - wylicza Matusiewicz.

Co w tej sytuacji ma zrobić miasto? - Przyznaję, że ma olbrzymi zgryz. Nie zazdroszczę prezydentowi Uszokowi tej sytuacji. Już widać, że ta fuzja nie jest dla kibiców i mieszkańców Katowic - uważa Matusiewicz.

Zdecydowany głos w całej sprawie zabrali także fani GKS-u Katowice. "Środowisko kibiców GKS Katowice nie wyraża zgody na jakiekolwiek powiązanie historii, tradycji, nazwy, herbu GKS Katowice z planowanym tworem KP Katowice" - napisali w specjalnym oświadczeniu.

Odwołany sparing

Po sprzedaży Polonii Warszawa, klub ze stolicy to obecnie KP Katowice. Nie wiadomo, gdzie będzie rozgrywał swoje mecze, bo stadion przy ul. Bukowej nie spełnia odpowiednich wymogów. W grę wchodzą obiekty w Krakowie i Sosnowcu.

Szef KP Ireneusz Król zapowiedział, że drużyna ma grać w ekstraklasie pod szyldem GieKSy. Dlaczego nie "GKS Katowice"?

W statucie spółki zarządzającej pierwszoligowym GKS-em zapisano bowiem, że "Uchwały dotyczące zmiany siedziby, barw klubowych, herbu, nazwy klubu GKS Katowice wymagają zgody wszystkich akcjonariuszy.". Na uzyskanie takiej jednomyślności nie ma szans. GKS jest przecież spółką notowaną na giełdzie i jego akcje są też w rękach kibiców.

To uniemożliwia też ewentualną sprzedaż GKS-u do innego miasta. Możliwością na przejęcie nazwy "GKS Katowice" przez KP byłaby formalna fuzja obu podmiotów. To realne, ale dopiero za kilka miesięcy.

Sparing GKS-u z Ruchem Radzionków, który miał zostać rozegrany w środę został odwołany. Drużyna wyjedzie na zgrupowanie do Kamienia. Mają się tam już stawić piłkarze grający w zeszłym sezonie w Polonii Warszawa.

Czy będziesz chodzić na mecze KP Katowice?