Czy kibice GieKSy zablokują mecz KP Katowice z Podbeskidziem? "W razie problemu wezwiemy policję"

Na sobotę w Dankowicach zaplanowano pierwszy sparing nowej katowickiej drużyny. Istnieje prawdopodobieństwo, że do niego nie dojdzie.
Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Do Bielska-Białej zaczęły docierać sygnały, że do spotkania mogą nie dopuścić kibice GieKSy, którzy w środę zablokowali trening piłkarzy katowickiego klubu. - Prawdziwych kibiców z radością przyjmiemy u nas, poczęstujemy kiełbaską i piwem - mówi Andrzej Sadlok, prezes Pasjonata Dankowice, na którego obiekcie mecz ma być rozgrywany. - Bo mam nadzieję, że nikt tu nie przyjedzie rozrabiać. Czasy chuligańskich hord już na szczęście mijają. Spodobała mi się wypowiedź prezesa Ireneusza Króla, który powiedział, że stadiony mają być dla całych rodzin, a nie dla grupek kiboli. My nie dopuścimy do żadnych rozrób, w razie problemu wezwiemy policję - uprzedza Sadlok.

Do sobotniego sparingu odniósł się także trener Podbeskidzia. - Wszyscy czytamy, co tam się dzieje, ale mecz jest niezagrożony. Dzwoniliśmy, potwierdzili swój przyjazd do Dankowic i bardzo mnie to cieszy, ponieważ chcę w tym spotkaniu pokazać kibicom między innymi Fabiana Pawelę, którego nie widzieli jeszcze na sparingach w Polsce - mówi Robert Kasperczyk.

Spotkanie w Dankowicach zaplanowano na sobotę (początek o godzinie 11).