Czy na Bukowej doszło do pobicia? Działacze i kibice mają różne wersje

Prezes GKS-u Katowice Jacek Krysiak i jego zastępca Radosław Bryłka twierdzą, że zostali pobici przez grupę chuliganów. Fani GieKSy zarzucają im kłamstwo.
Do incydentu z udziałem działaczy doszło w trakcie sobotniego meczu GKS-u z Koroną Kielce. W 20. minucie spotkania z trybun było widać jak Bryłka wybiegł na boisko z tunelu prowadzącego do szatni, a za nim gonił jeden z kibiców. Po chwili wiceprezes klubu znów wpadł do tunelu. W rozmowie ze ŚLĄSK.SPORT.PL Bryłka powiedział, że on i Krysiak zostali tam zaatakowani i pobici.

Głos w tej sprawie zabrało Stowarzyszenie Kibiców GKS-u "SK1964". Działaczom zarzuca się kłamstwo. "Kłamliwe wypowiedzi członków zarządu do mediów psują pozytywny wizerunek, który kibice GKS swoimi ostatnimi - zdecydowanymi, ale pozytywnymi działaniami mającymi na celu uratowanie klubu GKS Katowice - wytworzyli w oczach zarówno właśnie mediów, jak i społeczeństwa - w Katowicach całej Polsce. Dysponujemy zeznaniami osób, które w 100% wykluczają fakt zaistnienia jakiejkolwiek fizycznej napaści na wspomniane osoby. Zeznania te w stosownym czasie przekazane zostaną odpowiednim organom" - napisali fani w specjalnym oświadczeniu.

Tę wersję potwierdza obecny na Bukowej fotoreporter Mariusz Mendala, robiący zdjęcia dla kibicowskiej strony gieksainfo.pl. - Widziałem dobrze całe zajście. Najpierw z trybuny poleciały kartony. Po chwili w tunelu pojawiło się kilka osób. Doszło do przepychanek. Prezes Krysiak i wiceprezes Bryłka zostali przegonieni z tunelu. Na pewno nie było to dla nich zbyt miłe, ale nie widziałem, aby zostali przez kogoś pobici - podkreśla.

Ponownie poprosiliśmy więc o komentarz Bryłkę. - Czekamy na kolejne oświadczenie, w którym Stowarzyszenie Kibiców "SK1964" napisze, że wczoraj nie został rozegrany sparing pomiędzy GKS-em Katowice a Koroną Kielce i będzie mogło odwołać się w nim do zeznań tych samych osób, o których mowa w tym oświadczeniu, które w 100 procentach to potwierdzą. Co tu więcej komentować. Takimi, po pierwsze - zachowaniami, po drugie - oświadczeniami, "SK1964" samo kompromituje i dyskredytuje środowisko sympatyków katowickiej GieKSy. Sprawą zajmują się już odpowiednie organy, które mają sporo materiałów potwierdzających wczorajszą napaść na nas - przekonuje.

Co na to policja? - Dostaliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i badamy wszystkie okoliczności związane z tą sprawą. W niedzielę został zatrzymany 23-letni mieszkaniec Katowic (do pierwszego zatrzymanie doszło już w sobotę - przyp. red.). Na teraz nikt nie ma jednak postawionych zarzutów - mówi aspirant Sebastian Fabiański z Komendy Wojewódzkiej.

GKS i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: