Mołdawia na drodze kadry Antoniego Piechniczka. "Wąchali wszystkie dezodoranty" [WIDEO]

Reprezentacja Polski rozegra we wtorek mecz eliminacji do Mundialu z Mołdawią. Po raz pierwszy z tym rywalem mierzyliśmy się w 1996 r. w Katowicach.
To był mecz eliminacji do Mistrzostw Świata we Francji. Drużyna prowadzona przez Antoniego Piechniczka koniecznie musiała go wygrać, bo kadra miała fatalną passę 13 spotkań bez zwycięstwa. Polscy kibice czekali na wygraną od 17 miesięcy!

Katowice dostały prawo organizacji tego spotkania zapewne dlatego, że ówczesny prezes PZPN Marian Dziurowicz wcześniej budował potęgę GieKSy. Choć obecnie stadion GKS-u przypomina zabytek, to szesnaście lat temu uchodził za jeden z najnowocześniejszych w kraju.

Przygotowania obiektu przy ul. Bukowej do meczu trwały miesiąc. Rarytasem była montaż kamer, które miały wychwytać stadionowych chuliganów.

Piłkarze Mołdawii zamieszkali w hotelu "Katowice". Na recepcjonistce zrobili doskonałe wrażenie. - Wszyscy byli ubrani w jednakowe, eleganckie dresy. Każdy miał sportową torbę. Wyglądali na gości z Zachodu - opowiadała "Gazecie". Po wejściu do hotelu kilku z nich miało zatrzymać się przy kiosku. - Szczególnie zainteresowały ich dezodoranty. Prawie wszystkie wąchali, potem sporo ich kupili - opowiadała sprzedawczyni.

Samo spotkanie było marnym widowiskiem. Pierwszego gola zdobył Henryk Bałuszyński już w 4. minucie. - Jeszcze nigdy prowadzony przeze mnie zespół nie strzelił tak szybko gola w eliminacjach MŚ. Myślałem, że goście się załamią. Pomyliłem się - powiedział Piechniczek, obecny wiceprezes PZPN.

Polacy długo się męczyli, ale na kwadrans przed końcem drugą bramkę zdobył z rzutu karnego Krzysztof Warzycha. To nie było jednak koniec emocji. Goście zdołali bowiem zdobyć bramkę kontaktową, także skutecznie egzekwując jedenastkę.

Co ciekawe, jest coś, co łączy pojedynek z 1996 r. z tym z 2012 r. W kadrze Piechniczka znajdował się wówczas Marek Saganowski. Choć wtedy nie zagrał, to teraz ma szanse na występ przeciwko Mołdawii.

Polska - Mołdawia 2:1 (1:0) - 10.11.1996 r.

Bramki: 1:0 Bałuszyński (4.), 2:0 Warzycha (75. z karnego), 2:1 Kleszczenko (82. z karnego) - Mołdawia.

Polska: Szamotulski - Wojtala Ż, Zieliński, Jóźwiak - Hajto, Michalski, Czerwiec (46. Wałdoch), Nowak Ż, Bałuszyński (71. Kucharski) - Warzycha (87. Staniek), Citko.

Mołdawia: Romanienko - Seku, Tołokonnikow, Testimiceanu, Kulibaba - Gajdamaszczuk, Curtianu, Jepureanu (29. Cibotaru, 62. Miteriu), Szyszkin - Popowici (67. Spinu Ż), Kleszczenko.

Sędziował: V. Sotirios z Grecji. Widzów: 8 tys.