Sport.pl

Klub ze wsi znów lepszy od "potężnego" GKS-u Katowice

Historia pojedynków Termaliki Bruk-Bet Niecieczy i GieKSy jest dość krótka, ale jest w niej pewna prawidłowość. Katowiczanie regularnie w tej rywalizacji zbierają baty.
Nie inaczej było w piątek na Bukowej. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła jeszcze większych emocji. Obie drużyny niespecjalnie kwapiły się do ataków, co sprawiało, że sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Nagranie z tym fragmentem meczu można by spokojnie sprzedawać w aptekach jako genialny środek nasenny. Wyciąć można by jedynie sytuację, w której - po strzale Jana Pawłowskiego - Adrian Napierała wybijał piłkę z pustej bramki.

Za to druga połowa od razu zaczęła się od mocnego uderzenia. Goście wykorzystali gapiostwo piłkarzy GieKSy przy rzucie wolnym. Po szybko rozegranej akcji, oko w oko z Witoldem Sabelą stanął Vojtech Horvath. Słowakowi dopisało trochę szczęście, bo po jego uderzeniu piłka odbiła się od jednego z obrońców i przelobowała bramkarza GieKSy.

Chwilę później Termalica zdobyła drugą bramkę. Tym razem o przypadku nie było mowy. Po pięknej akcji, gola strzałem głową zdobył Pawłowski.

Wydawało się, że gospodarze zostali rzuceni na kolana, ale w końcówce postanowili jednak dostarczyć nieco emocji katowickim kibicom. Kontaktowego gola dla GieKSy zdobył piorunującym uderzeniem z dystansu Grzegorz Fonfara. To jego pierwsze trafienie po powrocie do Katowic. Piłkarze GKS-u rzucili się do ataków, aby uratować choćby punkt, ale obrona Termaliki była wyjątkowo szczelna. Co więcej, gdyby goście byli odrobinę bardziej skuteczni, to mogli się pokusić o strzelenie kolejnych goli.

GKS Katowice - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Horvath (51.), 0:2 Pawłowski (60.), 1:2 Fonfara (68.)

GKS: Sabela - Farkas (65. Kruczek Ż), Kamiński, Napierała Ż, Sobotka - Czerwiński Ż, Cholerzyński Ż, Fonfara, Pitry, Chwalibogowski (65. Pietroń) - Rakels (56. Kujawa).

Termalica: Nowak - Piątek, Czerwiński, Pleva, Pielorz - Piotrowski (72. Pawlusiński), Lipecki, Horvath, Ceglarz (90.+3 Drozdowicz) - Pawłowski, Rybski (82. Nalepa).

Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin). Widzów: 1500

Więcej o:
Komentarze (3)
Klub ze wsi znów lepszy od "potężnego" GKS-u Katowice
Zaloguj się
  • luwes44

    Oceniono 8 razy 2

    A kiedy ten czerwony klub był wielki???? To zawsze była V kolumna komunistów na Górnym Śląsku. I ta korupcja. Powinni zostać zdegradowani do c-klasy. mam nadzieję że zgniją raz na zawsze . Zresztą z moich informacji 2,5 melonka zostało wstrzymane. NIE dla kasy na klub ,który ma takie skazy w historii. Wasze miejsce jest w c-klasie dziurowiczowe sieroty. Wstyd.

  • nam.z.jaworzna.wszystko.mozna

    Oceniono 8 razy 2

    następny sezon-derby na "Ludowym"

  • kaminski40

    Oceniono 8 razy 0

    Widać jasno ,że ostatnie wydarzenia pokazują to ,że ten klub powinien zniknąć z mapy piłkarskiej Polski. Zawirowania na wczorajszym posiedzeniu(2,5 mln zł zostanie prawdopodobnie wstrzymane. Przejęcia kontroli przez Króla nad Gieksa i fatalna gra piłkarzy). Dotowanie i utrzymywanie tego klubu jest sprzeczne z logiką. A garstka nawiedzonych kiboli niech się przeniesie na Górnik Zabrze . W sumie ta sama komunistyczna geneza obu klubów nie powinna im przeszkadzać. Na Śląsku nie ma miejsca dla GieKsy. Jest Górnik , Ruch i marginesowy Pisat-klub mniejszości ukraińskiej na Górnym Śląsku i tak powinien wyglądać obraz piłkarski Górnego Śląska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX