Dlaczego Radosław Majdan przegonił Michała Listkiewicza po boisku w Katowicach

Trener GKS-u Tychy Piotr Mandrysz wspomina w rozmowie ze ?Sportem? swój najbardziej niezwykły mecz przeciwko GKS-owi Katowice.
Już w sobotę derby pomiędzy GKS-ami z Katowic i Tychów. Trener gości Piotr Mandrysz miał wielokrotnie okazję gościć na obiekcie przy Bukowej jako zawodnik i szkoleniowiec. W pamięci najbardziej utkwił mu pojedynek z 1993 r., gdy był zawodnikiem Pogoni Szczecin. - W drodze do Katowic zatrzymaliśmy się w motelu w Łaziskach Górnych, którego właścicielem był śp. Konrad Bajger. Czymś się zatruliśmy. Najgorzej wyglądali Wiesiek Latała i Siergiej Nikitin, ten ostatni wymiotował nawet na boisku - opowiada " Sportowi" Mandrysz. Mimo to szczecinianie zdołali wyjść na prowadzenie. - Mecz trwał tak długo, aż gospodarze nie zdobyli wyrównującego gola - mówi trener, wspominając kontrowersyjne sędziowanie... Michała Listkiewicza.

P zakończeniu spotkania ówczesny bramkarz Pogoni Radosław Majdan miał przegonić Listkiewicza przez pół boiska! - Był tak wściekły, że szkoda gadać. My zresztą podobnie, ale to już przeszłość - dodaje trener GKS-u Tychy.

Więcej w "Sporcie"

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »