Katowice przejęły kontrolę nad GieKSą. Klub uratowany!

W nowej radzie nadzorczej GKS-u Katowice większość mają przedstawiciele Urzędu Miasta. To oznacza, że klub nie zbankrutuje.
Na stadionie przy ul. Bukowej w samo południe odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy klubu. Obrady przebiegły błyskawicznie, a ich efekt jest korzystny dla klubu. W nowej radzie nadzorczej spółki większość (cztery z pięciu głosów) zyskali bowiem przedstawiciele miasta. Do rady powróciła m.in. wiceprezydent Katowic Krystyna Siejna. Obok niej w radzie zasiadają teraz Elżbieta Solska-Kuchciak, Anna Dudzińska, Jerzy Łączkowski (wszyscy reprezentują miasto) oraz Tomasz Turek (z członkostwa w radzie zrezygnowała Kinga Pajerska - Krasnowska).

To oznacza, że spełnione zostało żądanie prezydenta Piotra Uszoka i uruchomiona może zostać pomoc finansowa dla klubu. Rada Miasta już kilka tygodni temu zadecydowała o objęciu przez Katowice udziałów za spółce za 2,5 mln zł, ale do tej pory Uszok blokował ich przekazanie.

Wyjaśnijmy, że największym udziałowcem klubu jest firma Trust Trading i bez jej zgody rada w takim kształcie nie mogła zostać powołana. Do tej pory nie było pewne, czy firma dogada się w tej sprawie z Urzędem Miasta. Porozumienie oznacza, że pusta klubowa kasa zostanie wkrótce zasilona miejskimi pieniędzmi, a klub nie zbankrutuje. - Dziękuję wszystkim akcjonariuszom za dzisiejsze decyzje, a także prezesowi Jackowi Krysiakowi, który w ostatnich dniach aktywnie włączył się rozmowy pomiędzy nimi - komentuje Wojciech Cygan, wiceprezes GieKSy.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się pierwsze posiedzenia rady oraz czy dokona ona zmian w zarządzie klubu.

Więcej o: