Niewiarygodne zdarzenie na Bukowej! Gol bramkarza pogrąża GKS Katowice [WIDEO]

Bramka zdobyta przed golkipera Olimpii Grudziądz Michała Wróbla w ostatniej minucie doliczonego czasu gry sprawiła, że GKS Katowice stracił niemal pewne zwycięstwo.
- Ruszyłem na pole karne GKS-u, bo nie było większej różnicy, czy przegramy jednym, czy dwoma golami. Zdarzało się, że gdy grałem jeszcze w rezerwach Górnika Zabrze to koledzy dawali mi strzelać rzuty karne. Teraz pierwszy raz zdobyłem gola z akcji - cieszył się Wróbel po strzelonym golu.

Niewiele zabrakło, aby już początek spotkania z Olimpią był fatalny dla GKS-u. Po kilku minutach Piotr Ruszkul trafił głową z metra w poprzeczkę. Potem inicjatywę przejęli gospodarze, ale efekt przyszedł dopiero pod koniec pierwszej połowy. Rewelacyjny w tym sezonie Przemysław Pitry wkręcił w ziemię obrońców z Grudziądza i wyłożył piłkę nadbiegającemu Grzegorzowi Fonfarze. Pomocnik katowickiego zespołu tak się rozpędził, że do bramki rywali wpadła nie tylko piłka, ale i... on sam!

Gospodarze ambitnie parli do zdobycia drugiego gola, ale pod bramką rywali sami komplikowali sobie życie wymieniając miliony podań zamiast kropnąć raz a dobrze.

Gdy niewiarygodnej sztuki dokonał Adam Cieśliński, który z kilku metrów nie trafił do pustej bramki, wydawało się, że GKS szczęśliwie dowiezie wygraną do końca. W ostatniej minucie doliczonego czasy gry pod bramkę gospodarzy ruszył jednak Wróbel. Bramkarz Olimpii wyskoczył do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego i piękną główką doprowadził do wyrównania. - Jeśli meczu nie da się wygrać to trzeba go zremisować. Nam się to dziś udało po nieprawdopodobnym i niecodziennym golu. Takie trafienia znałem dotąd tylko z migawek telewizyjnych - uśmiechał się Tomasz Asensky, trener Olimpii.



GKS Katowice - Olimpia Grudziądz 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Fonfara (40.), 1:1 Wróbel (90. + 3.)

GKS: Sabela - Farkas, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski Ż - Czerwiński Ż (90. + 1. Wołkowicz), Cholerzyński, Fonfara Ż, A. Kowalczyk Ż (82. Sobotka), Pietroń Ż (61. Kujawa) - Pitry.

Olimpia: Wróbel - Pisarczuk, Mazurkiewicz (46. Kryszak), Staniek, Woźniak - Frańczak, Kłus (85. Smoliński), Łabędzki Ż, Gawęcki Ż (63. Cieśliński), Rogalski - Ruszkul.

Sędzia: Artur Ciecierski (Warszawa).

Widzów: 2 600.