Gwiazda "GieKSy" Przemysław Pitry o komplementach kolegi: To łotewska pompka

Deniss Rakels twierdzi, że nigdy nie strzeli tylu bramek co jego kolega z zespołu.
Rakels był bohaterem meczu ze Stomilem Olsztyn, w którym strzelił trzy gole. Obecnie ma ich na koncie pięć, czyli o połowę mniej niż Pitry. - Nigdy nie dogonię Przemka Pitrego, bo nie ma nawet takiej możliwości. Przemek to najlepszy piłkarz pierwszej ligi - uśmiechał się Rakels.

Co na to Pitry? - Deniss robi taką "łotewską pompkę" - śmiał się. - Cieszę się z jego trzech goli, bo wreszcie poczuje, że on też może je zdobywać - dodawał.

Pitry też strzelił gola Stomilowi, ale w niecodzienny sposób. Napastnik GKS-u nie wykorzystał rzutu karnego, ale skutecznie dobił swoje uderzenie z jedenastu metrów. - Ważne, że piłka trafiła do siatki. Wkrótce nikt nie będzie pamiętał, że uderzałem na raty. Co ważne, ten gol dodał nam skrzydeł. Druga połowa może nie była najlepsza, ale dla nas najważniejsze było zdobycie trzech punktów, bo nasza sytuacja w tabeli nie wyglądała za ciekawie - mówił Pitry.