Koniec epoki węgla na stadionie w Katowicach

Modernizacja obiektu GKS-u Katowice jest już prawie ukończona. Teraz na Bukowej można już bez niepokoju korzystać z... kurków z ciepłą wodą.
Stadionowi GieKSy wciąż oczywiście daleko do nowoczesności, ale przeprowadzone w ostatnich miesiącach prace, które pochłonęły 3 mln zł, sprawiają, że z obiektu można bezpiecznie korzystać. - Pojawiło się 7 tysięcy nowych krzesełek. Wzmocnione zostały konstrukcje trybuny głównej i centralnej. A mało kto wie, że nadzór budowlany sugerował nawet rozbiórkę "blaszoka"... Zainstalowano nowoczesny monitoring i nowy system wejściowy [klub musi w związku z tym uruchomić dystrybucję kart kibica - przyp. red.]. Na Bukowej nie trzeba już korzystać z węgla, bo pojawiły się kotły gazowe. Dawniej było tak, że po odkręceniu kurka z ciepłą wodą trzeba było długą chwilę odczekać, aby rzeczywiście popłynęła ciepła woda. Teraz jest od razu - mówi Stanisław Wąsala, dyrektor katowickiego MOSiR-u.

Nowością jest też trybuna dla kibiców gości na 450 miejsc. Obecnie nie nadaje się ona jednak do użytku. - Policja zaleciła, aby trybunę jeszcze oblachować i okratować. Zrobimy to własnymi siłami, aby była gotowa na pierwszy wiosenny mecz - zapowiada Wąsala.

Przypomnijmy, że od wielu lat trwa projektowanie nowego obiektu przy Bukowej. Nie wiadomo jednak, kiedy rozpocznie się jego budowa. - Planujemy, że docelowo obecne oświetlenie i nowa trybuna zostaną przeniesione na boisko boczne, aby można tam było rozgrywać mecze niższych lig. A "blaszok"? W nowy stadion na pewno zostanie wkomponowany napis, który się na nim znajduje (Górniczy Klub Sportowy "Katowice"), bo litery można łatwo odnitować. Sama trybuna jest konstrukcją skręcaną, więc jeśli znalazłby się jakiś chętny, to można ją sprzedać - mówi Wąsala.