Pamiętacie Dariusza Grzesika? Dawna gwiazda GKS-u Katowice woli się trzymać z dala od wielkiego futbolu

Podczas sobotniej gali Złotych Buków jedną z nagród wręczał nieco zapomniany Dariusz Grzesik.
Na przełomie lat 80. i 90. Grzesik był czołową postacią GieKSy i tym samym całej Ekstraklasy. Z katowickim zespołem dwa razy zdobywał Puchar Polski. Po konflikcie z wszechmocnym prezesem GKS-u Marianem Dziurowiczem opuścił klub i trafił do Ruchu Chorzów. Potem grał jeszcze w niższych klasach i próbował sił w trenerce. Ostatnio słuch o nim zaginął.

W Katowicach wciąż się jednak o nim pamięta. GKS zaprosił Grzesika za galę Złotych Buków. - Przyznam, że byłem trochę zaskoczony zaproszeniem ze strony GKS-u. Na pewno nie odczuwam żalu do klubu z powodu okoliczności, w jakich musiałem się z nim rozstać - stwierdził.

Grzesik jest teraz trenerem Ogrodnika Cielmice, który występuje w tyskiej A-klasie. - Normalnie pracuję osiem godzin, a potem jeszcze zajmuję się trenerką. Lubię taką spokojną pracę, w której nie muszę się martwić o jutro. Właśnie dlatego nie ciągnie mnie do wielkiej piłki. A gdyby z propozycją współpracy wyszedł GKS? Taką ofertę z pewnością musiałbym rozważyć - mówił Grzesik.

Dawny as klubu z Bukowej wręczał statuetkę w kategorii mecz roku. A jaki mecz Grzesik uważa za najlepszy w historii swoich występów w GKS-ie? Odpowiedź na to pytanie możecie znaleźć na Czadoblogu.