Prezes GKS-u Katowice: Miało być wesele, jest pogrzeb. Musieliśmy zareagować

Wojciech Cygan, prezes GieKSy, wyjaśnia powody zwolnienia trenera GKS-u Katowice
Prezes Cygan o zwolnieniu szkoleniowca mówi dla ŚLĄSK.SPORT.PL:

- Miało być wesele, jest pogrzeb. Musieliśmy zareagować. Chciałbym podziękować obu trenerom, Rafałowi Górakowi i Robertowi Góralczykowi, za ogrom pracy, jaką włożyli. Czasy, w których pracowali, były trudne. Bardzo nam przykro, ale z szacunku dla wielu osób, którym GKS leży na sercu, musieliśmy podjąć tę decyzję. Spotkaliśmy się w czwartek o ósmej rano. O dziewiątej było po wszystkim. Sposób pożegnania świadczy o klasie trenerów. Po meczu w Bełchatowie nastroje są fatalne, ale to nie był jeszcze nokaut. Przed nami walka o lepsze. Najbliższy trening poprowadzą trenerzy Owczarek i Jojko, którzy zostają w klubie. Chcielibyśmy, aby nowy sztab szkoleniowy prowadził już drużynę w najbliższym meczu z Miedzią. Jeśli tak się nie stanie, to na pewno na ławce usiądzie osoba, która ma odpowiednie uprawnienia trenerskie. Na przykład awaryjnie mógłby to być nasz były szkoleniowiec Piotr Piekarczyk. Przepisy PZPN pozwalają łatwiej rozwiązać umowę z trenerem niż zawodnikami. Ale po takim meczu jak w Bełchatowie powinienem się spotkać także z kilkoma piłkarzami.

Kto powinien zostać nowym trenerem GKS-u Katowice