Kibice GieKSy upchani jak sardynki. Kto wyłączył z użytku część "blaszoka"?

Spotkanie GKS-u Katowice z Energetykiem ROW Rybnik cieszyło się rekordowym zainteresowaniem kibiców. Nie wszystkie miejsca na stadionie zostały jednak zajęte.
Derby obejrzało oficjalnie 5200 kibiców. W ostatnich latach na Bukowej rzadko gościło aż tylu widzów. Bilety na "blaszok", czyli trybunę zajmowaną przez najbardziej zagorzałych sympatyków GKS-u, zostały wyprzedane w stu procentach. Tym bardziej mogło wydawać się dziwne, że sektor D tej trybuny był zupełnie pusty. Tymczasem na pozostałej części "blaszoka" kibice stali ściśnięci jak sardynki.

Wyłączenie jednej czwartej trybuny z użytku to efekt opinii policji, która chce w ten sposób stworzyć bufor pomiędzy fanami gospodarzy i gości. Z naszych informacji wynika, że taka sytuacja ma się powtarzać za każdym razem, kiedy tylko na Bukowej pojawią się fani przyjezdni. W przypadku ostatnich derbów było to jednak o tyle dziwne, że mecz przebiegał w atmosferze przyjaźni na trybunach.

Czy wyłączaniu części "blaszoka" można zapobiec? Wyjściem z sytuacji miałoby być dodatkowe wygrodzenie pomiędzy tą trybuną a sektorem fanów gości. Co prawda już teraz zamontowano tam siatkę, ale to podobno wciąż za mało.