GieKSa żegna się z Pucharem Polski po fatalnym błędzie bramkarza [DUŻO ZDJĘĆ]

GKS Katowice przegrał z Zawiszą Bydgoszcz w jednej ósmej Pucharu Polski. O odpadnięciu katowiczan zadecydował jeden gol, który padł po błędzie Łukasza Budziłka.
Teoretycznie stawką meczu był tylko awans do ćwierćfinału pucharowych rozgrywek. Na Bukowej przykładano jednak o wiele większą wagę do pojedynku z Zawiszą. Mecz z rywalem z ekstraklasy miał dać odpowiedź na pytanie, czy GieKSę stać na nawiązanie równorzędnej walki z rywalem z elity i tym samym czy może zacząć realnie marzyć o tym, by już za kilka miesięcy do niej awansować.

Jeśli to spotkanie rzeczywiście miało być wielkim testem, to wypadł on w pierwszej połowie całkiem okazale. To GKS nadawał ton wydarzeniom na boisku i systematycznie ostrzeliwał bramkę rywali. Katowiczanie znów grzeszyli jednak nieskutecznością. Gra gospodarzy była jednak na tyle dobra, że hasło "Puchar Polski znowu będzie nasz" wywieszone na transparencie na blaszoku nie brzmiało zupełnie absurdalnie.

Motorem napędowym akcji katowiczan tradycyjnie był Przemysław Pitry. Tyle że lider GKS-u doznał kontuzji i już na początku drugiej połowy musiał opuścić boisko. Bez niego gra gospodarzy nie wyglądała już tak dobrze. Zawisza prezentował się jednak przeciętnie i wydawało się, że najgorsze, co może grozić GieKSie, to dogrywka i rzuty karne. Tyle że do nich nie doszło, bo błąd popełnił piłkarz GKS-u, który dotąd na Bukowej nie mylił się niemal nigdy. Chodzi o Łukasza Budziłka, który przepuścił strzał z rzutu wolnego Piotra Petasza. Obrońca Zawiszy uderzył piłkę bardzo mocno, ale ta leciała w sam środek bramki i golkiper GKS-u miał obowiązek, aby ją złapać lub wybić.

Ta sytuacja zadecydowała o końcowym wyniku, bo Zawisza do końca rozsądnie bronił prowadzenia.

GKS Katowice - Zawisza Bydgoszcz 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Petasz (69.)

GKS: Budziłek - Czerwiński, Kamiński, Jurkowski Ż, Chwalibogowski - Wróbel, Cholerzyński, Duda (81. Kowalczyk), Pitry (55. Gancarczyk Ż), Figiel - Zieliński Ż (67. Wołkowicz).

Zawisza: Kaczmarek - Lewczuk, Strąk, Micael, Ziajka (78. Carlos) - Wójcicki, Goulon Ż (46. Masłowski), Kuklis (65. Dudek Ż), Hermes, Petasz - Vasconcelos.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).