Transfery GKS-u Katowice? Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość

W tym roku GKS Katowice raczej nie pozyska żadnego nowego gracza. Żadnego, w tym Łukasza Budziłka, też nie straci.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Na Bukowej nie ukrywają, że chcą wzmocnić skład przed rundą wiosenną. Katowiczanie mają przecież realne szanse, by powalczyć o awans do ekstraklasy. Priorytetem jest pozyskanie napastnika, defensywnego pomocnika i środkowego obrońcy.

Wygląda jednak na to, że fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość, a transfery zostaną przeprowadzone dopiero w przyszłym roku. Przypomnijmy, że na celowniku GieKSy znaleźli się m.in. Deniss Rakels (Zagłębie Lubin), Karol Króliczek (Polonia Łaziska) i Patryk Dudziński (GKS Jastrzębie). Z wypożyczenia do Ruchu Radzionków wrócił bramkarz Maciej Wierzbicki.

Dobra wiadomość jest taka, że GieKSa raczej nie zostanie osłabiona przed wiosennymi rozgrywkami. Wbrew spekulacjom na Bukową nie dotarła żadna oferta transferu dla bramkarza Łukasza Budziłka.

Piłkarze z Katowic wrócą do treningów 16 stycznia.

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>