GKS Katowice poprosił nas o wytypowanie jedenastki wszech czasów

Typuje Paweł Czado z działu sportowego katowickiej ?Wyborczej?
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Przyznam, że wielkich wahań nie było: zastanawiałem się nad jej składem może dwie minuty.

Wybór najlepszej jedenastki klubu z Katowic tym różni się od wyboru najlepszej jedenastki Górnika, Polonii albo Ruchu, że w tym przypadku mogę postawić na piłkarzy, których widziałem na boisku na własne oczy, nie musiałem się opierać jedynie na opisach i relacjach sprzed lat.

Złoty czas w historii klubu to przełom lat 80. i 90., więc aż dziesięciu zawodników wziąłem właśnie z tamtego okresu. Wybór ostatniego gracza, którego nigdy na boisku nie widziałem, to wyraz szacunku dla dokonań GKS-u ery przedfurtokowej (musicie wiedzieć, że historię tej drużyny dzielę na erę przedfurtokową, furtokową i pofurtokową).

Jest takie powiedzenie: "kot powinien być łowny, a chłop mowny". Absolutnie nie ma to zastosowania w przypadku GieKSy. Tak się składa, że moja ulubiona jedenastka w ogóle nie składa się z oratorów i mówców. Ci zawodnicy w dzisiejszym świecie nie królowaliby błyskotliwymi wypowiedziami w mediach. Już pierwszy reprezentant Polski z GKS-u Katowice, który debiutował na Wembley w 1966 roku, z "prasą spotykał się jedynie przy kiosku". Ale tak naprawdę - co z tego? Chyba wszyscy wolimy zawodników, którzy nie lubią albo nie potrafią opowiadać o swojej świetnej grze, od złotoustych piłkarzy, których największym atutem jest kontaktowość. Kontaktowy piłkarz pierwszorzędny to ideał, ale niekontaktowy piłkarz pierwszorzędny też przecież może być...

Najważniejsze, że w GieKSie było mnóstwo znakomitych zawodników. Naprawdę do dziś nie potrafię zrozumieć, dlaczego przynajmniej jeden raz ten klub nie zdobył mistrzostwa Polski w piłce nożnej.

Zachęcam Was do wzięcia udziału w tej zabawie. GKS Katowice właśnie uruchomił aplikację na Facebooku, w której możecie głosować. Szczegóły - TUTAJ.

O mojej jedenastce opowiadam niżej w filmiku, teraz przedstawię Wam moją... drugą i trzecią jedenastkę, bo jedna to zdecydowanie za mało! Myślę, że te zespoły niewiele ustępują pierwszemu, a i piłkarzy wielu w nim doprawdy znakomitych:

GKS II: Sput - Biegun (reprezentant Polski), M.Świerczewski (reprezentant Polski), Węgrzyn (reprezentant Polski), Lesiak (reprezentant Polski) - Ledwoń (reprezentant Polski), P.Świerczewski (reprezentant Polski), Łuczak, Krzyżoś - Guruli (reprezentant Gruzji), Rother

GKS III: Dreszer - Duchowski (reprezentant Polski), Zając, Maciejewski (reprezentant Polski), Wraży (reprezentant Polski) - Strojek, Widuch, Wojciechowski (reprezentant Polski), Kucz - Janoszka, Pluta

Kogoś brakuje, o kimś zapomniałem?

A teraz czas na pierwszą jedenastkę:



PS Przy okazji chcę Wam opowiedzieć, jak czasem warto zawierzyć... trenerom. Kiedy byłem mały, miałem wielu ulubionych piłkarzy, którzy nie figurowali na pierwszych stronach gazet. W GKS-ie takim zawodnikiem był dla mnie Józef Łuczak.

Urodził się tuż przy stadionie, na ul. Złotej. "Gieksie" kibicował od dziecka. Ten środkowy pomocnik wyróżniał się na boisku niezwykłą elegancją, był typowym playmakerem, których na Bukowej zawsze przecież brakowało (potem trafił się jeszcze genialny Andrzej Rudy, ale jako że na Bukowej z własnej woli grał może trzy miesiące, więc musiało zabraknąć dla niego miejsca w zestawieniu). Zawsze podobało mi się, jak Łuczak grał. Czułem rozżalenie, kiedy miejsce zabrał mu nowo sprowadzony piłkarz, jakiś... Janusz Nawrocki. Dopiero potem okazało się, że słówko "jakiś" było w tym przypadku nie na miejscu:) Nawrocki rzeczywiście okazał się strzałem w dziesiątkę...

Ale ja o Józefie Łuczaku nigdy nie zapomniałem. Rozmawiałem z nim jakieś dziesięć lat temu. Na piłkarską emeryturę wyjechał do francuskiego Chateauroux w 1989 r. Ściągnął go tam ówczesny trener Andrzej Szarmach. Odszedł w 1991 roku, kiedy po awansie do II ligi skończył mu się kontrakt. Przeniósł się do słynnego z koronczarek miasteczka Argentan w Normandii i mieszkał tam, kiedy do niego zadzwoniłem. Dorabiał jako magazynier w miejscowym zakładzie metalurgicznym, zanim go nie zamknięto. Jego dwaj synowie zostali sędziami piłkarskimi, jeden z nich sędziował nawet mecze reprezentacji Francji U-15 i U-18? Ale co teraz słychać u tego piłkarza - nie wiem. Może Wy wiecie?