Sport.pl

Marzec miesiącem skutecznych braci Gancarczyków

Janusz Gancarczyk był bohaterem meczu GKS-u Katowice z GKS-em Bełchatów.
Czy GKS Katowice awansuje do ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

W spotkaniu na szczycie pierwszej ligi skrzydłowy GieKSy strzelił dwa piękne gole. Najpierw popisał się ładnym szczupakiem, a potem efektownym strzałem z narożnika pola karnego. - Ten drugi gol był ładniejszy. Piłka poleciała tak, jak chciałem - mówił Gancarczyk.

Katowiczanie tylko zremisowali z GKS-em Bełchatów, ale w drugiej połowie byli zdecydowanie lepsi. - Pomogła ostra rozmowa w szatni. Każdy z nas uderzył się w pierś i w drugiej połowie dominowaliśmy. Zasługiwaliśmy na zdobycie trzech punktów. Mam nadzieję, że to spotkanie da nam pozytywnego kopa - podkreślał Gancarczyk.

Co ciekawe, w poprzedniej kolejce I ligi gola GKS-owi Bełchatów strzelił... Marek Gancarczyk. Piłkarz Chojniczanki to brat zawodnika GKS-u. - Mamy patent na Bełchatów? Coś w tym musi być. Zresztą ostatnio gole strzelają wszyscy bracia - uśmiechnął się Gancarczyk.

Piłkarski klan Gancarczyków jest bowiem o wiele większy. Ostatnio gola za golem strzelają występujący w III-ligowym MKS Oława Krzysztof, Waldemar i Mateusz Gancarczykowie.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: