Jeśli się to nie zmieni, to Gieksa może zapomnieć o wygranych

GKS Katowice wciąż na wiosnę ma tylko jedno zwycięstwo na koncie.
Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

W ostatniej kolejce katowiczanie zremisowali na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. W tym spotkaniu zawiódł bramkarz Łukasz Budziłek. To po jego kuriozalnym błędzie (podanie piłki do rywala) Puszcza zdobyła jedną z bramek. - Puszcza była fizycznie, atletycznie od nas mocniejsza. W tym elemencie dominowała. My preferujemy trochę inny styl. Patrząc pod kątem czysto piłkarskim, mamy większe możliwości, byliśmy momentami lepsi, co było widocznie szczególnie przy stanie 1:1. Pozytyw jest taki, że dwukrotnie musieliśmy gonić wynik, a udało się wywieźć punkt. Mecz mógł się jednak zakończyć różnie. Przy lepszym wykończeniu kilku sytuacji, mogliśmy się pokusić o kolejne bramki - oceniał trener Kazimierz Moskal.

GKS zdobył na wiosnę zaledwie 8 punktów. Gorszy bilans ma od niego tylko Okocimski Brzesko, który - swoją drogą - wygrał z Gieksą w tej rundzie. - Wielokrotnie już podkreślałem, że piłka nożna polega na strzelaniu bramek. Jeśli jednak wciąż będziemy tracić takie kuriozalne gole jak dziś, to choćbyśmy nie wiem, jak fantastycznie grali, to będzie ciężko o zwycięstwa - przestrzega Moskal.

Czy Kazimierz Moskal poradzi sobie z kryzysem w GieKSie?