Odwagi trenerze! GKS Katowice potrzebuje takich decyzji [FELIETON]

Kazimierz Moskal, trener GKS-u Katowice, powinien odważniej korzystać z gigantycznego kredytu zaufania, jaki dostał na Bukowej.
Kiedy GKS Katowice awansuje do ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

GieKSa w stoi w przededniu gigantycznej rewolucji kadrowej. W Katowicach zapadła decyzja o gruntownej przebudowie zespołu, bo uznano, że ten obecny nie gwarantuje, aby kiedykolwiek wywalczył awans do ekstraklasy.

Operacja wymiany najważniejszych ogniw GieKSy będzie bardzo trudna. Tym ważniejsze jest, aby się dobrze do niej przygotować. Letnia przerwa w rozgrywkach jest na tyle krótka, że przebudowa zespołu powinna rozpocząć się już teraz. Po prostu szkoda czasu, by stawiać na zawodników, o których i tak wiadomo, że z GKS-em się pożegnają.

Dziwię się trenerowi Moskalowi, że w ostatnich meczach tego sezonu nie sięga odważniej po młodych graczy. Lepszej okazji do sprawdzenia ich przydatności po prostu już nie będzie. Przypuszczam, że katowiccy kibice byliby nawet w stanie przełknąć w miarę bezboleśnie kolejne porażki, gdyby w składzie zespołu zaroiło się od młodzieży.

Szkoleniowiec GieKSy wyjaśnił niedawno, że wystawienie na raz wielu młodych piłkarzy mogłoby ich "spalić". A moim zdaniem chodzi właśnie o to, żeby sprawdzić, czy się "spalają"! Jeśli nie wytrzymaliby trudów meczów pozbawionych większej stawki, to daliby jasny sygnał, że do GKS-u po prostu się nie nadają. Ci, którzy zdaliby egzamin, staliby się poważnymi kandydatami do gry w nowej GieKSie.

Moskal otrzymał w Katowicach olbrzymi kredyt zaufania. Dobrze by było, aby korzystał z niego śmielej. Najlepiej, by działał tak jak w 1985 roku postąpił trener Wisły Kraków Stanisław Chemicz. Szkoleniowiec dał wtedy zadebiutować w ekstraklasie nieznanemu młokosowi na boisku najlepszego w kraju Górnika Zabrze. Młody zawodnik spłacił kredyt zaufania i stał się filarem krakowskiego zespołu. Może któryś obiecujących piłkarzy GKS-u pójdzie drogą tamtego zawodnika, którego losy są z pewnością Moskalowi doskonale znane...

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>