Jak GKS Katowice stracił stopera... Urósł 10 centymetrów w dwa miesiące!

Grzegorz Kosok, nowy środkowy Jastrzębskiego Węgla, to były piłkarz GKS-u Katowice. Pod siatkę przeniósł się dopiero wtedy, gdy za bardzo urósł.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

28-letni Kosok poświęcił piłce nożnej aż dziesięć lat. - Jak tylko skończyłem osiem lat, to tata zapisał mnie do trampkarzy GKS-u Katowice. Właśnie mój tata rozbudził we mnie zainteresowanie piłką nożną, bo sam długo grał i gdyby nie problemy zdrowotne, zaszedłby daleko. Tak mówią wszyscy, którzy go znają i z nim grali - opowiada siatkarz. - Przez większość czasu grałem na stoperze. Mimo to na każdy rzut rożny biegłem pod bramkę przeciwnika i nieraz piłka mnie trafiła w głowę i wpadła do bramki - wspomina triumfator Ligi Światowej z 2012 roku.

Z czasem jednak Kosok musiał zrezygnować z futbolu. - Jednego lata urosłem ponad dziesięć centymetrów [Kosok ma dziś 205 centymetrów - przyp. red.]. Straciłem siłę i koordynację mięśni. Zawsze byłem wyższy od innych o głowę, ale teraz to wszyscy myśleli, że jestem co najmniej pięć lat starszy od rówieśników. Sam widziałem, że w "kopaną" raczej daleko nie zajdę, więc zacząłem szukać czegoś innego. Pojechałem na trening koszykówki, ale po jednym razie zrezygnowałem. Za dużo biegania Postanowiłem spróbować siatkówki, i tak się zaczęło - wspomina.

Kosok zaczął od MKS-u Będzin. Potem grał też w Płomieniu Sosnowiec. Z czasem zawodnik trafił do reprezentacji Polski i tak mocnego klubu jak Resovia Rzeszów.

- Kiedyś jako mały chłopak chciałem być sportowcem i właśnie dzięki siatkówce spełniłem swoje marzenia. Zdobyłem wiele medali zarówno w PlusLidze, jak i w reprezentacji, z czego się niesamowicie cieszę. Miałem ogromne szczęście od początku kariery i mam nadzieję, że to sportowe szczęście będzie przy mnie już zawsze - podkreśla.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>