Koniec z transferami w GieKSie. Teraz czas na wielkie układanie [ZDJĘCIA]

- Mamy teraz mniej zawodników niż jesienią, ale wydaje mi się, że czwórka piłkarzy, która do nas dołączyła, podniesie jakość zespołu - mówi Artur Skowronek, szkoleniowiec GKS-u Katowice.
Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

Po rozczarowującej jesieni władze klubu podjęły dość stanowcze kroki w przebudowaniu zespołu. Z Bukową pożegnało się kilku zawodników, którzy nic nie wnosili do gry zespołu. W zamian za to sięgnięto po czterech graczy, z których każdy jest poważnym kandydatem do gry w podstawowej jedenastce. Największe nadzieje wiązane są z Piotrem Petaszem, którego ściągnięto z Zawiszy Bydgoszcz. Lewy obrońca debiutował w środowym sparingu z Rakowem Częstochowa.

- GKS to marka znana w całej Polsce. Nie było nawet chwili namysłu, gdy dostałem ofertę. Rewelacji w mojej grze nie było, ale dopiero kilka dni temu dołączyłem do zespołu. Mam jeszcze zaległości, ale będę się rozkręcał - obiecywał Petasz.

Przeciwko Rakowowi solidnie zaprezentowali się też inni nowi piłkarze Adrian Frańczak (ściągnięty z Sandecji Nowy Sącz) i Litwin Povilas Leimonas (Jagiellonia Białystok). Szansę odpoczynku dostał za to bramkarz Krystian Rudnicki (MKS Kluczbork).

Bohaterami spotkania zostali jednak reprezentujący od dawna barwy GKS-u Krzysztof Wołkowicz i Grzegorz Goncerz, którzy strzelili po golu i zapewnili swojemu zespołowi wygraną. - Dobrze, że wygraliśmy, bo to potrzebne w budowaniu mentalności zwycięzców. Widziałem dużo pozytywów w naszej grze. Nie straciliśmy bramki i dobrze realizowaliśmy nasze założenie, jakim był atak pozycyjny. Zawodnicy poruszają się całkiem inaczej - podkreślał trener Skowronek.

Warty odnotowania jest gol Goncerza, który trafił po raz drugi w zimowym sparingu. Wygląda na to, że napastnik nie stracił skuteczności z poprzedniego roku. - Oby tak dalej. Naszym celem jest jednak, aby grę ofensywną rozłożyć na większą liczbę zawodników - podkreślał trener.

Goncerz to raczej pewniak w składzie GKS-u. Takich jak on jest jednak niewielu. Zimowe transfery sprawiły, że rywalizacja o miejsce w jedenastce bardzo się zaostrzyła. Świadczy o tym choćby przykład Petasza, któremu przyjdzie walczyć o miejsce z Rafałem Pietrzakiem, który jesienią nie opuścił ani minuty.

- Nikt nie będzie miał placu za darmo. Na sparingach i treningach trzeba pokazywać, że jest się w formie - przyznaje Petasz. Trener GKS-u próbuje też dość zaskakujących rozwiązań. Stopera Łukasza Pielorza przymierza do gry w pomocy. - Jestem bardzo zadowolony z naszych transferów. Mamy teraz mniej zawodników niż jesienią, ale wydaje mi się, że czwórka piłkarzy, która do nas dołączyła, podniesie jakość zespołu - zaciera ręce Skowronek. Lekką komplikację stanowią tylko urazy Krzysztofa Bodzionego i Adriana Jurkowskiego.

Kolejny sparing GKS rozegra w sobotę z MKS-em Kluczbork. Z kolei 9 lutego zespół wyjedzie na zgrupowanie do Wałbrzycha.

GKS Katowice - Raków Częstochowa 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Wołkowicz (25.), 2:0 Goncerz (88.)

GKS: Dobroliński - Czerwiński, Pielorz, Leimonas, Pietrzak - Ceglarz, Duda, Wieczorek, Bętkowski, Wołkowicz - Kujawa. W drugiej połowie wystąpili: Bucek - Frańczak, Leimonas, Kamiński, Petasz - Januszkiewicz, Pielorz, Wieczorek (68. Duda), Pitry, Szołtys - Goncerz.