Zirytowany bramkarz GKS-u Katowice. "Piłka poszła mi przez palce"

- Jeśli chcemy być w górze tabeli, to powinniśmy wygrywać na Bukowej - mówi Antonin Bucek, bramkarz GKS-u Katowice.
Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

GieKSa zawiodła w sobotnim meczu z Wisłą Płock. Katowiczanie zagrali słabo i zasłużenie przegrali. Jedyny gol spotkania padł na początku drugiej połowy. Bramkę z rzutu wolnego zdobył Cezary Stefańczyk. - W murze stało wielu zawodników i piłkę zobaczyłem w ostatnim momencie. Niestety, nie zdołałem jej wybronić. Poszła mi przez palce... - martwił się Bucek.

Czeski golkiper przyznawał, że GKS nie zagrał najlepiej. - Nie stworzyliśmy wielu szans na strzelenie bramki. Przeciwnik grał dużo z piłką, a my biegaliśmy. Nie wiem, czemu tak zagraliśmy. Wisła to dobry zespół, ale jeśli chcemy być w górze tabeli, to powinniśmy wygrywać na Bukowej - podkreślał.

Mecz GKS-u z Wisłą rozegrano przy pustych trybunach, bo obiekt - decyzją wojewody - był zamknięty dla widzów. - Nie możemy się usprawiedliwiać brakiem kibiców, choć jasne, że wyglądało to wszystko jak sparing. Musimy wygrywać także wtedy, kiedy ich nie ma na trybunach - mówił Bucek.

Chcesz współtworzyć nasz portal? Polub nas na Fejsie >>