GKS Katowice. Misja "ekstraklasa" to zadanie dla Piotra Piekarczyka

W GKS-ie Katowice rozpoczęły się przygotowania do zbudowania kadry na kolejny sezon. Tym razem zadanie jest o tyle trudniejsze, że trzeba nie tylko znaleźć nowych piłkarzy, ale i podjąć strategiczną decyzję w sprawie trenera. Coraz więcej wskazuje na to, że zostanie nim Piotr Piekarczyk.
Od zwolnienia poprzedniego trenera Artura Skowronka minął już miesiąc, ale w GKS-ie nie spieszą się z ogłaszaniem nazwiska szkoleniowca, który na stałe przejmie jego obowiązki. W dużym stopniu to sprawka... obecnego trenera tymczasowego. Piotr Piekarczyk długo wahał się, zanim zgodził się podjąć pracę z GieKSą. Powrót na trenerską ławkę po siedmiu latach przerwy był dla niego przecież sporym wyzwaniem. Spekulowano, że to i tak rozwiązanie chwilowe, a od nowego sezonu zespół obejmie ktoś inny. Najczęściej padały nazwiska Leszka Ojrzyńskiego (ostatnio Podbeskidzie) i Roberta Podolińskiego (ostatnio Cracovia). W przypadku tego ostatniego taki scenariusz nie jest zresztą wciąż wykluczony.

Z każdym dniem pracy 57-letniego Piekarczyka na Bukowej jego szanse na stały angaż wydają się jednak coraz większe. Doświadczony szkoleniowiec szybko złapał świetny kontakt z zespołem, a nie wszystkim jego poprzednikom się to udawało. Na dodatek, jego opór co do powrotu na stałe na trenerską ławkę ewidentnie słabnie. A przecież CV piłkarskie i trenerskie Piekarczyka jest o klasę lepsze od konkurentów.

W klubie nie chcą na razie oficjalnie komentować sprawy nowego szkoleniowca.

Niezależnie od tego, kto zostanie nowym trenerem, latem będzie miał pełne ręce roboty. To pewne, że do kolejnego sezonu GKS znów przystąpi z nadziejami na awans. A to wymaga sporych zmian w zespole, bo grupa piłkarzy, która dotąd zawodziła, jest spora. Już teraz można zakładać się, że z Katowicami pożegnają się Krzysztof Bodziony, Jarosław Wieczorek, Antonin Bucek czy Rafał Kujawa, którzy nic nie wnieśli do gry zespołu. Z kolei z kilkoma czołowymi zawodnikami już podjęto rozmowy na temat przedłużenia kontraktów. Ciekawe, czy w tym gronie znajdzie się Przemysław Pitry, kapitan GKS-u. Decyzja będzie zapewne należeć do nowego trenera.

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

A co ze wzmocnieniami? Klub ma już w garści licencję na kolejny sezon pierwszej ligi, zdjęte ograniczenie w wydawaniu pensji na nowych graczy, stosunkowo stabilną sytuację ekonomiczną, więc teoretycznie może zaszaleć na rynku transferowym. Wkrótce przekonamy się, czy klub "szarpnie się", aby zatrudnić np. napastnika Wojciecha Łuczaka (do niedawna Górnika Zabrze), czy raczej tradycyjnie będzie sięgał po wyróżniających się pierwszoligowców w stylu Macieja Bębenka (Sandecja Nowy Sącz). Pewne jest to, że klub potrzebuje przynajmniej trzech młodych graczy, bo w kadrze GieKSy nie ma obecnie żadnego piłkarza, który w kolejnym sezonie spełniałby przepis o młodzieżowcu.

Więcej o: