Sport.pl

Dlaczego zatajono nazwisko testowanego w Piaście Hiszpana?

Szkoleniowcy gliwickiego klubu sprawdzali w sobotnim sparingu z Chojniczanką hiszpańskiego pomocnika Alvaro Jurado. Nazwisko testowanego gracza przez parę dni było utrzymywane w tajemnicy i nie przedostało się do mediów
Piast oficjalnie potwierdził personalia zawodnika z Hiszpanii dopiero we wtorek. - U nas w klubie się nie przelewa, liczymy każdy grosz, stąd takie zwody - tłumaczy Dariusz Dudek, drugi trener Piasta Gliwice. Dodaje, że nie ma zamiaru ułatwiać zadania konkurencji. - W tych kwestiach staramy się być ostrożni. Inni też nam nie podpowiadają, tylko używają sformułowań typu "zawodnik testowany". Jestem zdania, że dopóki piłkarz nie ma podpisanego kontraktu, to nie ma sensu się nim chwalić. Po co się sztucznie napędzać? - pyta Dudek.

Hiszpan, który w przeszłości zaliczył krótki, czterominutowy epizod w Primera Division, dołączy do gliwickiego zespołu w czwartek i ma wziąć udział w sparingach z MFK Karwina oraz Polonią Bytom.

- Przed przyjazdem do Polski Alvaro był dwa dni w podróży. Leciał z Sewilli do Madrytu, następnie ze stolicy Hiszpanii do Warszawy, skąd do Grodziska dojechał o 23 w przeddzień meczu. Sparing z Chojniczanką graliśmy na sztucznej nawierzchni, więc ocena umiejętności zawodnika nie mogła być pełna. Widać, że piłką operuje świetnie, ale ciężko powiedzieć jak wygląda pod względem motorycznym - zaznacza asystent Marcina Brosza.

Alvaro Jurado jest trzecim Hiszpanem, który trafia do Piasta. Od rundy jesiennej w Gliwicach występuje Ruben Jurado, a wkrótce kontrakt ma podpisać także Fernando Cuerda. - Wszyscy trzej znają się dobrze. Kariery zaczynali w Sewilli - mówi Dudek.

Trener Brosz wyznaje, że w tym sezonie hiszpański zaciąg w Piaście będzie liczył maksymalnie trzy osoby.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


 

Więcej o: