Trener Piasta, Marcin Brosz, chce, by do Hiszpanii jeździła także młodzież

Gliwicki zespół wznawia w środę treningi po przyjeździe z dwutygodniowego zgrupowania w hiszpańskim Alicante
Szkoleniowiec gliwickiej jedenastki przekonuje, że hiszpański kierunek, który niedawno obrał Piast, może przynieść klubowi tylko korzyści.

- Ten wyjazd pokazał, że przy dobrych negocjacjach można zorganizować tak wartościowy obóz. Jeszcze parę lat temu w przypadku pierwszoligowca było to niemożliwe. Musimy podpatrywać mistrzów świata i Europy, zbierać doświadczenia i próbować przerzucać je na polski grunt. Od kogo czerpać wzorce, jak nie od tych, którzy są na samym szczycie. Jesteśmy krajem, który ma bogatą historię i tradycje piłkarskie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się od innych. Na dzisiaj to jest kierunek, w którym warto podążać, ale nie wariując, zachowując swoje realia. Nas jeszcze nie stać na zatrudnienie topowych graczy czy trenerów z Hiszpanii, tak jak to robią kraje ze Wschodu, typu Ukraina. Ale obserwować ich można. Trzeba zrobić wszystko, żeby nie tylko pierwszy zespTrzeba zrobić wszystko, żeby nie tylko pierwszy zespół tam jeździł, ale także młodzież, najlepiej dwie najstarsze grupy juniorów. W tym samym czasie co my, na miejscu była również młodzież ze Szwajcarii oraz Niemiec. I o to chodzi! To jest ten fundament, na którym powinno budować się klub ół tam jeździł, ale także młodzież, najlepiej dwie najstarsze grupy juniorów. W tym samym czasie co my, na miejscu była również młodzież ze Szwajcarii oraz Niemiec. I o to chodzi! To jest ten fundament, na którym powinno budować się klub - mówi Marcin Brosz, trener Piasta Gliwice.