Twierdza Gliwice padła. Piast ograny przez Cidry!

Po przypadkowej bramce, gliwiczanie doznali pierwszej w historii porażki na nowym stadionie przy ul. Okrzei. Lepszy od dotychczasowego lidera pierwszej ligi okazał się Ruch Radzionków.
Spotkanie mogło rozpocząć się jak wiele ostatnich meczów Piasta, czyli od błyskawicznie strzelonego gola. W doskonałej sytuacji znalazł się Ruben, ale jego uderzenie w niezwykłą paradą zatrzymał Seweryn Kiełpin.

Napór Piasta z pierwszych minut spotkania mógł wskazywać na to, że mecz może zakończyć się pogromem. Piłkarze z Radzionkowa wyglądali na mocno przestraszonych, ale z minuty na minutę zaczęli się rozkręcać. W totalne osłupienie wprowadził kibiców Krzysztof Danielewicz. Piłkarz Cidrów tak dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, że ta... wpadła do bramki obok kompletnie zaskoczonego Jakuba Szmatuły.

Ruch prowadził jednym golem, a mógł czterema! Aż trzy razy w sytuacji sam na sam z bramkarzem Piasta znalazł się bowiem Idrissa Cisse. Za każdym razem Senegalczyk w dziecinny sposób dawał sobie odebrać piłkę.

Gliwiczanie też mieli jednak swoją okazję. Po strzale Rubena piłka odbiła się od dwóch (!) słupków bramki Ruchu, po czym wyszła w pole. Gdyby Hiszpan próbował powtórzyć takie zagranie ze sto razy, to pewnie taka sztuka by mu się już nie udała.

W grze Piasta widoczny był brak pauzującego za kartki Tomasza Podgórskiego. Kapitan gliwickiej jedenastki jest motorem napędowym zespołu i ma udział w co trzeciej bramce strzelanej przez Piasta. W meczu z Ruchem miał go zastąpić Rafał Pietrzak. Piłkarz uznany niegdyś za wielki talent pojawił się na boisku po raz pierwszy w tej rundzie. Z jego formą jest jednak bardzo źle i słusznie został zmieniony już przerwie.

W drugiej połowie gliwiczanie za wszelką cenę chcieli udowodnić, że zasługują na grę w ekstraklasie. Gospodarze grali niezwykle ambitnie i odważnie, bo z zaledwie trójką obrońców. Po świetnych uderzeniach Rubena i Jana Buryana wydawało się, że muszą paść bramki, ale fruwający między słupkami Kiełpin był nie do pokonania.

W ostatnich minutach taktyka Piasta była wręcz szaleńcza, bo pod bramką rywali stało pięciu napastników. Efekt był jednak taki, że to goście byli blisko strzelenia drugiego gola po serii groźnych kontr.

Piast Gliwice 0

Ruch Radzionków 1 (1)

Bramka: 0:1 Danielewicz (28.)

Piast: Szmatuła - Lisowski (67. Buryan), Klepczyński Ż, Cuedra Ż, Matras Ż - Cicman, Alvaro, Zganiacz, Pietrzak (46. Świątek) - Ruben, Kędziora.

Ruch: Kiełpin - Mróz Ż, Nalepa, Biernat, Kowalski - Radzio (90. Wrzesień), Giesa, Muszalik, Danielewicz, Cieluch (77. Dziewulski) - Cisse (74. Tumicz).

Sędziował: Michał Zając (Sosnowiec). Widzów: 4728.