Piast ma się bać barażu? Ćwierć wieku temu przegrał w ten sposób ekstraklasę!

Jeśli piastunki nie wywalczą w niedzielę awansu do ekstraklasy, to czekają ich mecze barażowe z Pogonią Szczecin. To nie będą pierwsze takie spotkania w historii gliwickiego klubu.
Do baraży z Pogonią dojdzie pod warunkiem, że Piast przegra w niedzielę z Zawiszą Bydgoszcz, a Pogoń wygra z Arką Gdynia.

Wielu kibiców dopiero kilka dni temu dowiedziało się, że regulamin pierwszej ligi dopuszcza taką możliwość. Najbardziej zagorzałym fanom Piasta od razu mogła się przypomnieć historia sprzed 25 lat.

Na zakończenie drugoligowego sezonu 1986/87 Piast zajął trzecie miejsce. - Początek tamtego sezonu był dość słaby, ale udana końcówka sprawiła, że Piast znalazł się ostatecznie na trzeciej pozycji. Sytuacja była o tyle inna niż teraz, że regulamin z góry zakładał rozegranie barażu pomiędzy zespołami, które zajmą drugie i trzecie miejsce, a nie tylko wtedy, gdy mają równą ilość punktów - wspomina Andrzej Potocki, były prezes Piasta i znawca jego historii.

Gliwiczanie trafili w barażu na Bałtyk Gdynia. - To był zespół silniejszy od Piasta. W pierwszym meczu, który odbywał się w Gliwicach, Piast grał jednak świetnie. Na starym stadionie przy ul. Okrzei nie był gdzie wcisnąć szpilki. Myślę, że to spotkanie oglądało aż 10 tys. widzów. Pamiętam je dobrze, bo zmagałem się wtedy z wielkim. katarem - uśmiecha się Potocki.

Dla Piasta był to mecz straconej szansy. - Piast prowadził, po tym jak gola strzelił dla nas Krzysztof Bojda. Tuż przed końcem Bałtyk jednak wyrównał. To był zły wynik. Na rewanż drużyna jechała z porażką w oczach. Po dość nerwowym spotkaniu skończyło się 0:2. To była ostatnia szansa na awans tamtego Piasta. Niedługo później drużyna spadła do trzeciej ligi - opowiada były prezes klubu.

Co ciekawe, podczas rewanżu na Okrzei także zgromadził się potężny tłum. Wszystko dlatego, że na stadionie można było słuchać telefonicznej relacji dziennikarza Radia Katowice

Czy teraz historia sprzed lat może się powtórzyć? - Nie traktuję tej możliwości jako realnej. Wierzę, że po raz pierwszy w historii Piast skończy te rozgrywki jako mistrz ligi - mówi Potocki.