Sport.pl

Piast Gliwice stawia na ekonomię. Dobre transfery za małe pieniądze

Paweł Oleksy i Damian Zbozień trafili do gliwickiego klubu za niskie kwoty. Problem w tym, że zostali tylko wypożyczeni.
Oleksy i Zbozień to pierwsze nabytki Piasta w tym okienku transferowym. Sportowo nie można mieć do tych ruchów żadnych zastrzeżeń. Obaj obrońcy, nie dość, że młodzi i zdolni, to jeszcze dobrze spisywali się w swoich poprzednich klubach. Warto zauważyć, że do Piasta zostali tylko wypożyczeni na rok - Oleksy z Zagłębia Lubin, a Zbozień z Legii Warszawa.

- Nie chcemy płacić wielkich pieniędzy za transfery. Nawet jak wydamy kilkaset tysięcy złotych, to i tak istnieje możliwość pomyłki. Mieliśmy zamiar stawiać na chłopaków z regionu, ale takich nie ma. Tymczasem Oleksy i Zbozień idealnie wpisują się w nasze oczekiwania. Do tego - z ekonomicznego punktu widzenia - ich ściągniecie to strzał w dziesiątkę - mówi Jarosław Kołodziejczyk, wiceprezes klubu. Możliwe, że wkrótce na tej samej zasadzie do Piasta trafi kolejny obrońca Wojciech Lisowski. Defensor Legii Warszawa ostatnio sezon spędził na wypożyczeniu w. Piaście i dał się poznać z dobrej strony.

Blisko jest też pozyskania dwóch bardziej doświadczonych graczy, którzy poprawnie spisywali się w sparingach. Chodzi o Adriana Sikorę (Podbeskidzie Bielsko-Biała) i Mateja Izvolta (MFK Dubnica). - Rozmawiamy już z nimi o kontraktach - potwierdza Kołodziejczyk.

Czy to koniec ewentualnych wzmocnień Piasta? - Nie. Spodziewamy się jeszcze 1-2 piłkarzy z zagranicy. Skąd? Wiadomo, w Piaście mamy "hiszpański sen" - uśmiecha się wiceprezes klubu.

Dodajmy, że w sobotę piastunki rozegrają w Katowicach sparing z GieKSą.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: