Sport.pl

Ruch Chorzów lepszy w śląskich derbach. Piast Gliwice prosił się o porażkę [ZDJĘCIA]

Po dziwnym meczu Ruch Chorzów, który równie dobrze mógł przegrać, zdobył komplet punktów kosztem Piasta, który przez godzinę grał w dziesiątkę. Najlepszym zawodnikiem spotkania był rezerwowy dotąd napastnik niebieskich, Grzegorz Kuświk.
Pięć dni po meczu z Górnikiem, Ruch znowu sprawdził się w derbowym pojedynku. Efekt był znacznie lepszy.

Niebiescy uchodzili przed sezonem za drużynę, która ma wyrównaną kadrę. Siłą Ruchu miał być przede wszystkim atak. Z czasem okazało się jednak, że linia napadu wcale taka mocna nie jest. Kontuzja Arkadiusza Piecha zachwiała wiarą zespołu w kolejne zwycięstwa. Najlepszego piłkarza niebieskich miał zastąpić Andrzej Niedzielan, ale ten w bezbramkowych Wielkich Derbach Śląska starał się tak bardzo, że zszedł z boiska z urazem kolana. Trener Jacek Zieliński sięgnął więc po Grzegorza Kuświka. Zawodnik, który jeszcze wiosną strzelał bramki dla pierwszoligowca z Polkowic nieoczekiwanie zapracował na miano piłkarza meczu.

Kontuzje, które dotknęły Ruch przed spotkaniem były dotkliwe, ale jednak był czas, żeby im zaradzić. Obmyślić taktykę, która ukryje dziury w składzie. Co jednak robić, gdy nieco ponad kwadransie gry z boiska schodzi dwóch następnych kluczowych graczy?

Urazy Gabora Straki i Marka Zieńczuka zburzyły plan niebieskich na mecz w Gliwicach. Czy kosztowały przyjezdnych stratę gola? Pośrednio tak, gdyż chorzowianie grali wtedy w dziesiątkę. Matej Izvolt prawdopodobnie nie trafiłby jednak do siatki, gdyby nie mały szczegół. Słowak przeprowadził ciekawą indywidualną akcję, którą zakończył efektownym strzałem pod poprzeczkę. Stawiamy jednak, że nie miałby dość miejsca na skuteczne uderzenie, gdyby nie chwila słabości Igora Lewczuka. Obrońcy Ruchu ujechała noga, potknął się - w sumie nieważne - ten moment zadecydował o tym, że Słowak huknął nie do obrony!

Piast po trzech porażkach z rzędu od pierwszych minut był ekipą, która jeńców brać nie będzie. Gliwiczanie grali dynamicznie, szybko, a chwilami też agresywnie. Fernando Cuerda zapłacił za to czerwoną kartką. To był prawdziwy cios dla Piasta. Hiszpan zapracował na wykluczenie z gry w cztery minuty. Najpierw zdzielił łokciem Lewczuka, a potem powalił Mindaugasa Pankę. Stadionowy zegar pokazywał wtedy 30. minutę. Szczególnie ten drugi faul, a właściwie żółta kartka, wyglądała na wątpliwą. Kibice Piasta długo nie mogli się pogodzić ze stratą zawodnika i głośno lżyli sędziego Tomasza Musiała z Krakowa.

Osłabiony Piast był znacznie łatwiejszym celem. Ruch bez większych problemów zepchnął gliwiczan do defensywy, którzy z czasem liczyli już tylko na stałe fragmenty gry lub indywidualne akcje Izvolta czy Tomasza Podgórskiego.

Wyrównanie powinno paść już przed przerwą - znakomita parada Dariusza Treli po strzale... Damiana Matrasa! - Piast był wtedy kilka razy w naprawdę poważnych opałach. Na drugą połowę niebiescy wybiegli pierwsi. Chorzowianie poklepywali się po plecach, groźnie pokrzykiwali - tą pozytywną energię szybko zamienili na gola. Było w tym trochę przypadku. Panka uderzył piłkę marnie, ale ta potoczyła się wprost nogi Kuświka. Strzał z kilku metrów to już była łatwizna. Rezerwowy dotąd napastnik niebieskich z czasem stał się największym utrapieniem obrony Piasta. To po jego podaniu piłkę wpakował do siatki po raz drugi Pavel Sultes.

Co ciekawe, drugi gol dodał animuszu gospodarzom, którzy pozbawieni choćby punktu stali się na powrót groźni. Po uderzeniu Rubena Jurado tylko głowa Lewczuka uchroniła niebieskich przed stratą bramki. To była bomba, która powaliła zawodnika chorzowskiej drużyny. Słabość Ruchu stała się z czasem zastanawiająca. Dziesięciu zawodników Piasta kręciło niebieskimi aż miło. Brakowało tylko skutecznego strzału.

Wojciech Kędziora przestrzelił w końcówce z pięciu metrów!

Jak wykorzystywać takie sytuacje chwilę później pokazał Kuświk, który - po podaniu Jakuba Smektały - ostatecznie pogrążył gospodarzy.

Piast Gliwice - Ruch Chorzów 1:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Izvolt (19.), 1:1 Kuświk (48., asysta Panka), 1:2 Sultes (58., z podania Kuświka), 1:3 Kuświk (83., z podania Smektały)

Piast: Trela - Matras, Klepczyński (84. Docekal), Polak, Sidqy - Izvolt Ż, Cuerda Ż, CZ (30.), Lazdins, Zganiacz (63. R. Jurado), Podgórski (84. Cicman) - Kędziora.

Ruch: Pesković - Djokić, Sadlok, Szyndrowski Ż, Lewczuk Ż - Smektała, Straka (14. Malinowski), Panka, Jankowski (79. Starzyński), Zieńczuk (23. Sultes) - Kuświk.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 5 000.

Więcej o:
Komentarze (1)
Ruch Chorzów lepszy w śląskich derbach. Piast Gliwice prosił się o porażkę [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • ciamciara35

    Oceniono 2 razy 0

    Pierwsza połowa w wykonaniu Ruchu naprawdę bardzo słabiutka i zasłużone prowadzenie do przerwy dla Piasta 1:0. Punktem zwrotnym w tym meczu była czerwona kartka dla Cuerdy. W przerwie musiała być ostra reprymenda Zielińskiego, bo piłkarze Ruchu wyszli z zupełnie innym nastawieniem na drugą połowę i szybko zdobyli dwie bramki, co dało im prowadzenie. Piast mimo gry w dziesiątkę mógł się podobać. Ale to chyba przez to, że piłkarze Ruchu po objęciu prowadzenia po prostu stanęli. Podsumowując, w meczu sąsiadów w tabeli lepiej wypadł Ruch Chorzów (czego dowodem jest bramka w 83 min. spotkania na 1:3) ale widać było po grze, że obydwie drużyny nie są przypadkiem w tych samych rejonach tabeli. Pozdrawiam, www.stadion.bielsko.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX