Kariera piłkarska bohatera Piasta Gliwice ważniejsza od matury

PRZEGLĄD PRASY. - Szkołę skończyłem, ale na razie bez matury. Nie dało się wszystkiego pogodzić. Ale za rok podejdę do egzaminu dojrzałości. Jestem cierpliwy, poczekam. Już dawno zrozumiałem, że nie można mieć wszystkiego naraz - mówi ?Przeglądowi Sportowemu? Radosław Murawski.
Bohater ostatnich dni w Piaście Gliwice (to on strzelił gola przesądzającego o zwycięstwie nad Śląskiem Wrocław w doliczonym czasie) nie miał czasu na rozpamiętywanie, bo zaraz po meczu pojechał na zgrupowanie kadry U-19. Teraz przygotowuje się do ważnego meczu z Podbeskidziem.

Niektórzy mogą mu wyrzucać, że nie podszedł w tym roku do matury. Jednak to przecież właśnie szkoła zdecydowała, że ciągle gra w Gliwicach. Sztab szkoleniowy rozważał wypożyczenie nastolatka do innego klubu, ale Murawski chciał kontynuować naukę na miejscu.

W klubie chwalą go za odbiór piłki, ale wymagają też grania do przodu. No to Murawski poszedł do przodu. Efekt w ostatnim meczu okazał się rewelacyjny...

Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

Kto będzie wyżej w tabeli Ekstraklasy na koniec sezonu?