Bramkarz gapa zawalił mecz Piastowi Gliwice

Piast Gliwice przegrał u siebie z Lechią Gdańsk. Po trzech kolejkach nowego sezonu piastunki wciąż pozostają bez wygranej.
"Czarodziej z Malediwów" uzdrowił Piasta Gliwice? Podyskutuj na Facebooku >>

Wydarzeniem meczu był powrót do Gliwic Dariusza Treli. Bramkarz, który był ulubieńcem kibiców Piasta, przeniósł się latem do Lechii. Teraz po raz pierwszy przyszło mu bronić na Okrzei w roli gościa. Początkowo Trela nie miał zbyt wiele do roboty, bo jego koledzy z zespołu zdominowali wydarzenia na boisku. Efektem gol, jakiego strzelił po szybkiej akcji Piotr Wiśniewski. Zawodnik Lechii ośmieszył w tej sytuacji stopera Piasta Jana Polaka, który nieudolnie próbował go dogonić. Swoją frustrację po stracie gola Polak wyładował kopiąc banner reklamowy. Irytacja Czecha mogła dziwić, bo przecież zawalił już Piastowi tyle goli, że powinien się do tego przyzwyczaić.

Na szczęście gliwicki zespół ma jeszcze w swoich szeregach takiego zawodnika jak Ruben Jurado. Na hiszpańskiego snajpera zawsze można liczyć. Niedługo po utracie gola, to właśnie on doprowadził do wyrównania, popisując się świetnym uderzeniem głową. Trela nie miał w tej sytuacji szans na skuteczną interwencję.

Od tego momentu mecz się wyrównał i wydawało się, że Piast ma szanse na sprawienie niespodzianki, jaką byłoby ogranie faworyzowanej Lechii. Tyle że w drugiej połowie doszło do zdarzenia, po którym kibice Piasta mogli mocniej zatęsknić za Trelą. Po dośrodkowaniu Wiśniewskiego z rzutu wolnego, nowy bramkarz Piasta Alberto Cifuentes zagapił się i pozwolił piłce wpaść do bramki.

Kuriozalnie stracony gol to nie był koniec nieszczęść gospodarzy. Niedługo potem Lechia wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamienił Stojan Vranjes. Gliwiczanie znaleźli się w tym momencie na łopatkach. Co prawda w końcówce starali się jeszcze przycisnąć, ale kilkoma świetnymi interwencjami Trela wybił im z głów marzenia o drugim golu. Jeszcze w ostatniej akcji meczu szansę miał Jurado, ale trafił w poprzeczkę.

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>