Sport.pl

Ángel Pérez Garcia, trener Piasta Gliwice: Ludzie mówią, że wyglądam na Polaka [OBSZERNY WYWIAD]

Paweł Czado
11.09.2014 , aktualizacja: 11.09.2014 19:21
A A A
Angel Perez Garcia

Angel Perez Garcia (JAN KOWALSKI)

- Muszę się poważnie zastanowić, jak zagrać z Górnikiem Zabrze. Chodzi przecież o wybranie taktyki, dzięki której wyrządzimy Górnikowi jak największe szkody - podkreśla Ángel Pérez Garcia, trener Piasta Gliwice.
Po ostatnim zwycięstwie z Zawiszą Bydgoszcz nastroje w gliwickim klubie bardzo się poprawiły, Piast opuścił przecież strefę spadkową. Gliwiczanie pod wodzą hiszpańskiego trenera spokojnie przygotowują się do prestiżowego spotkania z lokalnym rywalem - Górnikiem.

Paweł Czado: Jak ocenia pan polską ligę? Tylko bez laurek, poproszę...

Ángel Pérez Garcia, trener Piasta Gliwice: Wydaje mi się, że jest... dobra. Charakterystyczne jest to, że technika ustępuje w niej sile. Polacy dzięki swej budowie fizycznej mają naturalne predyspozycje, żeby grać w tym stylu. Pod względem siły polska liga na pewno przewyższa wiele innych lig europejskich, choćby hiszpańską.

A pan wolałby żeby Piast grał bardziej siłowo czy bardziej technicznie?

- Chcemy wykorzystać dobre warunki fizyczne piłkarzy, ale jednocześnie chcemy wzmocnić ich możliwości technicznie. Przykład? Zastałem inne zachowania zawodników grających na boku niż choćby ich kolegów występujących na tych samych pozycjach w lidze hiszpańskiej.

Na czym polega różnica między nimi?

- Zawodnicy w Hiszpanii są nie tylko szybcy i świetnie wyszkoleni technicznie, nie tylko mają za zadanie wrzucić dobrą piłkę, ale są także od tego, żeby strzelać bramki. W Polsce takich zawodników brakuje, choć oczywiście nie jest to reguła. Dobrym przykładem w tym względzie jest Mak z Bełchatowa.

Piast gra obecnie systemem 4-4-2. W Polsce staje się modne ustawienie z trzema obrońcami. Niedługo mecz z Górnikiem Zabrze, który preferuje właśnie taki system. Będzie pan modyfikował ustawienie pod ten konkretny mecz, żeby czymś zaskoczyć rywala?

- Cóż, będę rozważał różne opcje. Chodzi przecież o wybranie taktyki, dzięki której wyrządzimy Górnikowi jak największe szkody.

Co jest ważniejsze: system czy ludzie? Kiedy przychodzi pan do nowego klubu, woli ustawiać ludzi pod ulubione ustawienie, czy raczej podejmuje pan decyzję w tym względzie dopiero po zapoznaniu się ze stanem i możliwościami piłkarzy, których pan zastał?

- Rzeczywiście lubię grać systemem 4-4-2 i taki stosuję w Piaście. Ale gdybym nie miał do tego odpowiednich ludzi, nie zdecydowałbym się tak grać. Muszę mieć zawodników.

W Polsce są trenerzy, którą powtarzają, że koncentrują się przede wszystkim na własnej drużynie. Czy pan postępuje podobnie, czy uważa, że rozpoznanie rywala jest bardzo ważnym czynnikiem pomagającym w odniesieniu zwycięstwa?

- Przyglądanie się przeciwnej drużynie jest bardzo ważne. Dobrze wiedzieć, jak wykorzystać ich słabe punkty, żeby dobrze uderzyć, i poznać ich mocne strony, żeby odpowiednio wzmocnić własny zespół.

Przykładem niech będzie mój pierwszy mecz w roli trenera Piasta - z Cracovią. Bardzo uważnie analizowałem grę zwłaszcza pomocników Danielewicza i Strausa - po to żeby zminimalizować ich zalety i zrobić wszystko, żeby Cracovia nie mogła ich odpowiednio wykorzystać. I to się udało.

Po analizach rywali przed meczem przygotowujemy własnych piłkarzy pod kątem pozycji, na których grają, i przekazujemy informacje o przeciwnikach, które muszą wiedzieć i na których muszą się skupić.

Podoba się panu Athletic Bilbao, którego siłę stanowią głównie zawodnicy lokalni, Baskowie. Czy chciałby pan, żeby Piast poszedł tą drogą? Czy już wkrótce, choćby w tym sezonie, zobaczymy na boisku w drużynie jakiegoś młodego nieznanego piłkarza z Gliwic lub okolic?

- Uważnie obserwujemy drużyny młodzieżowe, chcielibyśmy, że młodzi wyróżniający piłkarze zadebiutowali w pierwszej drużynie. Kiedy to się stanie, oczywiście nie wiem. Jesteśmy na etapie pracy nad tym. Paru interesujących młodych zawodników u Piaście jest. Piotr Kwaśniewski, Patryk Dziczek, Marek Jonda, Szymon Paskuda czy Sebastian Kubik [trener Garcia Perez trochę przekręca wymowę tych nazwisk, ale tylko trochę, - przyp. red.]. Mają możliwość trenowania z pierwszą drużyną, dzięki temu nabywają wzorce zachowań, umiejętności, które na pewno przydadzą im się w przyszłości.

Bramkarz Alberto Cifuentes początkowo prezentował się słabo, teraz już nie puszcza bramek. Niektórzy uważają jednak, że powinien bronić Jakub Szumski, bo jest młodzieżowym reprezentantem Polski. Co pan na to?

- Alberta bardzo dobrze znam jeszcze z Hiszpanii. Wielokrotnie był zawodnikiem, który puszczał najmniej goli w ligach, w których grał. Kiedy przyszedł do Piasta, cierpiał, bo drużyna nie była jeszcze skoordynowana, obrona nie funkcjonowała tak jak należy. Drużyna komunikuje się coraz lepiej, coraz lepiej Cifuentesowi współpracuje się z obrońcami i efekty widać. W ostatnich czterech ligowych meczach puścił tylko jednego gola.

Kuba Szumski bardzo dobrze współpracuje z Mateuszem Smudą, trenerem bramkarzy. Widzę, że z taką pracą, jaką wykonuje Kuba, ma szansę być w przyszłości pierwszym bramkarzem Piasta przez długie lata. "Szumi" ma już duże umiejętności i dużo się uczy - zarówno od Alberto, jak i Kuby Szmatuły.

Zobacz także
  • 1
Komentarze (4)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Wisła Kraków 5 12 8-5 4 0 1
2 Jagiellonia Białystok 5 12 8-6 4 0 1
3 Zagłębie Lubin 5 11 7-2 3 2 0
4 Lech Poznań 5 8 8-3 2 2 1
5 Górnik Zabrze 5 8 9-7 2 2 1
6 Arka Gdynia 5 7 4-2 1 4 0
7 Legia Warszawa 5 7 7-6 2 1 2
8 Wisła Płock 5 7 3-4 2 1 2
9 Korona Kielce 5 5 7-7 1 2 2
10 Lechia Gdańsk 5 5 5-5 1 2 2
11 Bruk-Bet Termalica 5 5 3-4 1 2 2
11 Sandecja 5 5 3-4 1 2 2
13 Śląsk Wrocław 5 5 5-7 1 2 2
14 Cracovia Kraków 5 4 5-9 1 1 3
15 Pogoń Szczecin 5 4 3-7 1 1 3
16 Piast Gliwice 5 2 5-12 0 2 3

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa